REKLAMA

Samorząd

Kiełbasa wyborcza?

Opublikowano 03 sierpnia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Średnio po 350 zł podwyżki dał od lipca burmistrz Szprotawy swoim pracownikom. – To kiełbasa wyborcza! – kwitują radni z opozycji.

Na wyższe pensje może od lipca liczyć blisko 300 pracowników – począwszy od urzędników szprotawskiego Ratusza, po osoby zatrudnione w instytucjach podległych: Ośrodku Pomocy Społecznej, Zakładu Aktywności Zawodowej oraz obsługi i administracji w szkołach podstawowych i przedszkolach.

Na razie, na podwyżki burmistrz Józef Rubacha wysupłał 374 tys. 396 zł, przenosząc pieniądze z kilku działów w budżecie. I dalej będzie szukał, bo do końca roku trzeba jeszcze znaleźć ponad 200 tys. zł. Uchwałę w tej sprawie radni dostali na piątkowej sesji, 27 lipca. Samego burmistrza zabrakło, bo jak tłumaczyli urzędnicy, tego dnia miał „ważne spotkanie z inwestorem”.

– Mimo bardzo trudnej sytuacji finansowej gminy, burmistrz znalazł środki na podwyżki, zwiększając i tak wysoki już dług Szprotawy – skwitował Andrzej Skawiński, przewodniczący Rady Miasta. – Dlaczego nie zostały one ujęte w planie budżetu na cały 2018 rok, tylko akurat teraz, na kilka miesięcy przed wyborami? Trochę pachnie mi to kiełbasą wyborczą.

 

Stać gminę!

W imieniu burmistrza głos zabrała Jadwiga Nowak, skarbnik gminy.

– Projektowanie budżetu rządzi się swoimi prawami. Akurat pojawiły się wolne środki, więc mogliśmy zrobić te podwyżki teraz – tłumaczyła.

Burmistrz uzasadnia,  że pracownikom podwyżki się należą, bo nie mieli ich od trzech lat. Ostatnia była w listopadzie 2015 roku.

– Około 300 pracowników może liczyć średnio na 350 zł podwyżki co miesiąc. Największe dostaną pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej, z racji najniższych płac i trudnej pracy – dodaje J. Nowak.

Skarbniczka dodaje, że co miesiąc na wynagrodzenia ok. 300 osób idzie 890 tys. zł. Na cały rok to kwota ok. 10,8 mln zł. Po podwyżkach wzrośnie o 1,2 mln zł. Sobie burmistrz nie mógł podnieść pensji, którą radni obniżyli mu niedawno o 3 tys. 670 zł. Obecnie zarabia 8 tys. 630 zł. Widać, przed wyborami stać go, aby dać podwyżkę swoim pracownikom i wysupłać w budżecie na ten cel kolejne tysiące złotych. 

Zadłużenie gminy na koniec bieżącego roku wyniesie aż 68 mln zł.

Napisz komentarz »