REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Utarli prezesowi nosa, czyli podwyżek nie będzie!

Opublikowano 27 lipca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Mieszkańcy gminy wiejskiej Żagań mogą odetchnąć z ulgą – nie grożą im drastyczne podwyżki wody i ścieków.

Przypomnijmy, spółka Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje ustaliła gminie wiejskiej Żagań nowe taryfy za kubik wody i ścieków. W przypadku wody – są one prawie dwukrotnie wyższe (z 4,68 zł do 8,29 za kubik) a w przypadku ścieków – nawet blisko trzykrotnie (z 8,55 zł do 22,06 zł za kubik). Radni odrzucili nowe stawki, a wójt uznał, że to przedwyborcza zagrywka polityczna prezesa spółki i drugiego wspólnika spółki, burmistrza Daniela Marchewki.

Decyzję o tym, czy nowe stawki wejdą w życie, ostatecznie miał podjąć nowy twór regulujący w kraju ceny za wodę i ścieki, czyli spółka Wody Polskie. We wtorek, 24 lipca spółka odrzuciła taryfy ŻWiK-u.

– Odmówiliśmy zatwierdzenia taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i ścieki i nakładamy na spółkę obowiązek ich poprawienia – poinformowała Monika Wolsztyniak, zastępca dyrektora regionalnego „Wód Polskich” we Wrocławiu.

Mieszkańcy gminy się cieszą. – Baliśmy się tak horrendalnych stawek. Szczególnie duże rodziny, jak moja, mogłyby odczuć podwyżkę. A zużywamy ok. 10 kubików miesięcznie – mówi mieszkanka podżagańskiego Trzebowa, Bożena Wierzbowska.

– Wygraliśmy pierwszą z batalii. Mam nadzieję, że prezes spółki zachowa się po ludzku i wycofa się z tych drastycznych podwyżek – mówi Danuta Michalak, sekretarz gminy.

Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje mają teraz 21 dni na odwołanie. I jak zapowiada ich prezes Andrzej Pilimon, takie też złoży do wrocławskiej spółki. – Nowe stawki za wodę i ścieki wyliczyliśmy dla gminy wiejskiej Żagań wedle przychodów i kosztów utrzymania sieci na jej terenie. Dziś wychodzi, że dopłacamy do utrzymania gminnej infrastruktury ok. 2,5 mln zł – tłumaczy prezes. – A właściwie to mieszkańcy Żagania dopłacają mieszkańcom gminy wiejskiej, do rachunków. W obliczu decyzji Wód Polskich nie czujemy się przegrani. Przegranymi mogą być mieszkańcy Żagania, bo to oni finansują ludzi z okolicznych wsi.

Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz »