REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Najdroższy bubel w mieście

Opublikowano 20 lipca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Na najdroższy w Żaganiu plac zabaw – w parku pałacowym – narzekają rodzice dzieci, które codziennie się tam bawią.

Ledwo minęło trzy miesiące od oddania placu do użytku, a już urządzenia na nim są popsute. Cześć uszkodzili wandale, inne psują się po prostu od używania. Czy nie za szybko? A dodajmy, że plac kosztował – bagatela – 389 tys. zł!

– Z lin, które służyły dzieciom do gry na instrumencie, zabawce przy zjeżdżalniach, wystają metalowe druty. Ktoś je pourywał. W parku linowym niektóre z lin są już tak przetarte, że za chwile może dojść do tragedii! – alarmuje czytelniczka.

Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, niektóre urządzenia wymagają reparacji. Ale to nie wszystko.

– Mimo obietnic, ciągle brakuje koszy na śmieci, zbyt mało jest też ławek, aby rodzice mogli sobie siąść przy placu, gdy ich dzieci się tam bawią – mówi Aneta Lechocka, którą spotkaliśmy w środę, 18 lipca, gdy opiekowała się bawiąca na placu Martynką.

W sprawie placu zabaw interweniowaliśmy w Urzędzie Miasta.

– Liny do gry zostały już naprawione, inne sprzęty zostaną zreperowane lub wymienione w najbliższym czasie w ramach gwarancji – zapewnia Karolina Gałązka, p.o. rzecznika prasowego Urzędu Miasta. – Kosze zostaną dostawione jeszcze tego lata, na dodatkowe ławki trzeba będzie poczekać, bo to kolejny etap projektu – zastrzega.

Napisz komentarz »