REKLAMA

Sport

Zawziętość i waleczność

Opublikowano 20 lipca 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

W Złotniku odbył się mecz pomiędzy oldbojami a zespołem złożonym z byłych zawodników Zielonych, którzy po rozwiązaniu drużyny grają w okolicznych klubach (15.07.).

Pomysłodawcami meczu byli Józef Rewaj, Sławomir Stadnik i Franciszek Kuczak, którym pomogło dwóch byłych zawodników, Kamil Żak i Krystian Warchoł, grających na co dzień w Piaście Lubanice. To oni załatwili siatki, piłki i chorągiewki. Przywieźli także pożyczone stroje dla obu drużyn. Takie spotkanie planowali od dawna, ale dopiero teraz udało się wszystko zapiąć na ostatni guzik. Organizatorzy do końca nie wiedzieli, ilu zawodników będzie na meczu, ale piękna pogoda, ogłoszenia we wsi i na Facebooku, zrobiły swoje. Na dawnym boisku stawiły się dwie pełne drużyny i nawet byli rezerwowi. Mecz był także okazją do święta dla mieszkańców, którzy zjawili się tłumnie na wiejskim boisku, żeby dopingować oba zespoły. Zawziętość i ogromna waleczność, jaką zaprezentowali zawodnicy, pozwala tylko żałować, że Zieloni Złotnik nie grają w oficjalnych rozgrywkach ligowych.

– Klub niestety najpierw zawiesił działalność, a potem po kilku latach nastąpiło definitywnie rozwiązanie. Powodów tego było mnóstwo. Jeden z nich to brak zaangażowania niektórych zawodników, co skutkowało małą liczbą piłkarzy na meczu. A ciężko jest wygrać mecz, grając w 8, 9 lub gołą 11 – opowiada były zawodnik Zielonych Złotnik, K. Warchoł. – Krok po kroku klub się rozsypywał. Teraz, jak widać, pozostaje nam granie takich meczów dla zabawy. Choć ostatnio mówi się o kolejnej reaktywacji Zielonych, w co ja nie bardzo wierzę. To przykre, bo Złotnik to naprawdę duża wieś, a nie ma osób, które chciałyby pomóc w odbudowie klubu. A tak musimy grać w okolicznych zespołach, np. ja, Kamil Żak, Marek Janikowski, Tomasz Górecki i Tomasz Bernat gramy w Piaście Lubanice – wylicza. – Na koniec chcę jeszcze raz podziękować wszystkim uczestnikom tego meczu oraz kibicom, a za mega doping naszym tancerkom z Zumba Fitness show, czyli Ewelinie Maślance Katarzynie Żak, Halinie Kmieć i Iwonie Warchoł. Planujemy zagrać jeszcze rewanż w tym roku. Chcemy zagrać charytatywnie dla chorych dzieci. Termin jeszcze nie jest ustalony, ale damy radę i liczymy na zaangażowanie piłkarzy i kibiców – deklaruje K. Warchoł.

Napisz komentarz »