REKLAMA

Samorząd

Miał stracić, a zyskał

Opublikowano 13 lipca 2018, autor: mk

Nowe przepisy zobligowały radnych do obniżenia wynagrodzenia burmistrzów i wójtów o 20%, ale w praktyce samorządowcy często nic nie tracą, a nawet zyskują. W Łęknicy tak sprytnie poradzono sobie z nowymi przepisami, że burmistrz zarabia więcej o 21 zł.

Burmistrz Łęknicy, Piotr Kuliniak, nie może narzekać na obniżenie pensji. Choć radni podczas sesji podjęli decyzję, że jego wynagrodzenie zasadnicze zostanie zmniejszone z 5 tys. 400 zł do maksymalnej dopuszczalnej obecnie kwoty, czyli 4 tys. 700 zł, to równocześnie podnieśli mu dodatek specjalny z 2 tys. 100 zł na 2 tys. 640 zł.

Ile zarabia burmistrz?

Burmistrz Łęknicy zarabia teraz 10 tys. 39 zł. Przed zmianami zarabiał 10 tys. 18 zł. I tak oprócz pensji zasadniczej, która wynosi 4 tys. 700 zł, na jego wynagrodzenie składa się jeszcze dodatek funkcyjny w kwocie 1 tys. 900 zł, dodatek za wysługę lat w wysokości 799 zł oraz dodatek specjalny w wysokości 2 tys. 640 zł.

Wyszedł na plusie

Żeby burmistrz nie był stratny, a przepisy prawa zachowane, radni w uchwale podjęli decyzję o podniesieniu dodatku specjalnego z 30% do 40%. Dodatek specjalny wylicza się na podstawie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Burmistrzowi podniesiono także dodatek funkcyjny z 1 tys. 600 zł do 1 tys. 900 zł. I tak, dzięki tym sprytnym manewrom, burmistrz wcale nie zarabia mniej o 20% tak, jak zakładało nowe rozporządzenia, ale o 21 zł więcej.

Napisz komentarz »