REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

W Żarach jak na sawannie

Opublikowano 13 lipca 2018, autor: Michalina Kozarowicz

Po co przycinać, kosić, plewić i podlewać? Przecież przyroda sama najlepiej o siebie zadba. I będzie selekcja naturalna. Tylko dlaczego w Żarach kosztuje to 1 mln 200 tys. zł rocznie.

Na utrzymanie zieleni miejskiej w Żarach idzie rocznie 1 mln 200 tys. zł. Ale to nie wszystko. W tym roku urzędnicy zainwestowali dodatkowe 300 tys. zł w upiększenie miasta. I efekt jest! Centrum Żar świeci się i błyszczy. Kwietne klomby są wypielęgnowane, a żywopłoty równiutko przycięte. Jednak kiedy zboczymy z głównych ulic, miejska zieleń już tak nie zachwyca…

W Żarach pod opieką Miejskiego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Wypoczynku jest 26 ha ziemi. Składają się na to miejskie parki, place zabaw, ale i tereny sportowe, jak boisko Promienia czy stadion Syrena.

Na co idzie 100 tys. zł?

Na bieżące utrzymanie zieleni miejskiej w Żarach z budżetu miasta co miesiąc przeznaczane jest 100 tys. zł. Za te pieniądze koszone są trawniki, przycinane żywopłoty, podlewane krzaczki i rabatki z kwiatami. Zbierane są nieczystości, odpady organiczne i śmieci. Rośliny są także zabezpieczane przed szkodnikami i chorobami. Wykonywane są przeglądy urządzeń na placach zabaw. Sprzęty są też malowane i konserwowane. W ramach bieżących zadań, wymieniany jest też piach w piaskownicach i konserwowany sprzęt na siłowniach plenerowych.

Ekstra kasa

Ale 100 tys. zł miesięcznie, czyli 1 mln 200 tys. zł rocznie, to nie wszystkie pieniądze, które są przeznaczone na to, żeby w Żarach było ładnie i zielono.

W tym roku urzędnicy zdecydowali dołożyć do tej puli 300 tys. zł. I tak na rośliny jednoroczne i nasadzenia na rabatkach wydano 98 tys. zł. Za 23 tys. zł kupiono nowe konstrukcje donicowe i same donice. Na stawie w parku przy ulicy Ludowej zamontowano dwa domki dla kaczek za ponad 4 tys. zł. Nowe ławki kosztowały 5 tys. 900 zł. Nowe drzewa i krzewy, które posadzono w mieście, kosztowały 84 tys. zł. Zaś na usunięcie niepotrzebnych drzew i krzewów poszło z budżetu 82 tys. zł. Ustawienie kabin WC na placach zabaw kosztowało 7 tys. 990  zł, za kolejne 1 tys. 815 zł zamontowano w Żarach budki lęgowe dla ptaków.

Umiarkowanie zadowolony

Zapytaliśmy miejskich urzędników, czy są zadowoleni z pracy MOSRiW-u, za którą płacą 1 mln 200 tys. zł. I czy widzą, że im dalej od centrum, tym zieleń jest bardziej zaniedbana.

– Zawsze jest coś do poprawy – przyznaje Patryk Faliński, wiceburmistrz Żar. – Co tydzień wyłapujemy coś, co trzeba poprawić. Obecnie sytuację pogarsza też susza. Uważam jednak, że służby wykonują zwoje zadanie. A ja mogę powiedzieć, że jestem umiarkowanie zadowolony ze stanu zieleni w mieście – komentuje wiceburmistrz.

komentarz »
  1. elzbieta 23 lipca 2018 16:30 - Odpowiedź

    Przecież było wiadomo od momentu wsadzenia tego krzewu, ze on się nie przyjmie. Przede wszystkim był za duzy na przesadzanie. On nie rósł w tym miejscu od początku. Inne rosliny w parku maja się bardzo dobrze, nawet trawa o dziwo. Nie ma co narzekac na pogode. po prostu błąd człowieka…nie ta pora na przesadzanie. a jeśli już..to trzeba systematycznie dostarczać mu wode!

Napisz komentarz »