REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Wywieźli truciznę. Śledztwo trwa

Opublikowano 13 lipca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Przedsiębiorca z podszprotawskich Wiechlic wywiózł niebezpieczne dla środowiska substancje składowane w kadziach i beczkach. W sprawie skażenia gruntu postępowanie prowadzi żagańska prokuratura.

O tym, że na terenie jednego z zakładów w nieodpowiedni sposób składowane są niebezpieczne odpady chemiczne, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska zawiadomili jeszcze w ubiegłym roku mieszkańcy Szprotawy. Należał on do warszawskiej firmy Formid. O sprawie pisaliśmy w sierpniu ubiegłego roku, w artykule pt. „Ekologiczna bomba”.

Szprotawianie poinformowali nas, że teren był otwarty.

– Zauważyliśmy wyciek różnych substancji chemicznych do gruntu. Jedne pojemniki były znakowane, inne nie – mówi Maciej Boryna. – Były tam też substancje w otwartych kadziach. Niektóre z pojemników miały zamalowane farbą etykiety.

Kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska stwierdziła obecność wielu substancji, w tym bardzo niebezpiecznego kwasu siarkowego. Pierwsza kontrola zakończyła się karą grzywny. Właściciel nie na wszystkie odpady miał zezwolenie.

 

To jeszcze nie koniec

Właściciel dostał czas na usunięcie chemikaliów od starosty, pod rygorem naliczenia kar w wysokości nawet ok. 2 tys. zł dziennie. W poniedziałek, 9 lipca, pracownicy starostwa wybrali się na inspekcję do zakładu.

– Wszystkie niebezpieczne dla środowiska substancje zostały wywiezione – informuje wicestarosta Marek Kopta.

Właściciel terenu tłumaczy, że tylko poddzierżawiał go innej firmie na składowanie substancji. I zarzeka się, że nie wiedział o tym, iż mogą one stanowić zagrożenie dla środowiska.

– Substancje zostały wywiezione do utylizacji, za którą zapłaciłem ok. 60 tys. zł – powiedział w poniedziałek (9.07.) właściciel terenu. – Rachunkiem obciążę osobę, która składowała je na moim terenie. Będzie musiała jeszcze zrekultywować i oczyścić skażony kawałek ziemi, do której nastąpił wyciek substancji.

Ale to nie koniec. W sprawie skażenia gruntu niebezpiecznymi substancjami postępowanie prowadzi żagańska prokuratura. Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Napisz komentarz »