REKLAMA

Wasze sprawy

Będą badać groźny pył

Opublikowano 13 lipca 2018, autor: Norbert Królik

120 tys. zł ma kosztować nowy pyłomierz, który stanie w stacji monitoringu powietrza w Żarach. Urządzenie będzie mierzyć automatycznie drobne cząstki pyłu zawieszonego PM 2,5. Do tej pory wyniki pomiaru tego zanieczyszczenia były dostępne dla mieszkańców miasta po kilku tygodniach od daty poboru próbek.

O przeznaczeniu 120 tys. zł na zakup urządzenia zadecydowali w poniedziałek (9.07) żarscy radni.

– Chcemy ruszyć z pomiarami automatycznymi już w październiku – zapewnia Daniel Babula, zastępca naczelnika wydziału infrastruktury w żarskim Urzędzie Miasta.

Za pyłomierz zapłacą żaranie, bo Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie ma pieniędzy na rozbudowę żarskiej stacji monitoringu.

– Pył PM 2,5 dostaje się do krwi, przez co wpływa na powstanie miażdżycy naczyń. A więc przyczynia się do zawałów serca i wylewów. W miastach, w których jest duży smog, o ponad 12% zwiększa się liczba zawałów serca. Już nawet nie wspomnę o najczęściej występujących chorobach górnych dróg oddechowych, wywoływanych przez zanieczyszczenia powietrza, czyli astmie czy alergii – wylicza dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, prezes Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę i Alergię.

Docelowo stacja ma być jeszcze rozbudowana o urządzenia do pomiaru rakotwórczych wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, ale na razie w budżecie miasta nie ma pieniędzy na ich zakup. Na ten cel potrzeba kolejnych kilkuset tysięcy złotych.   

Powietrze w Żarach jest zanieczyszczone. O kilkaset procent normy przekracza rakotwórczy benzo(a)piren. Kilkadziesiąt razy w roku przekroczone są dobowe normy pyłu zawieszonego PM 10. Notuje się również bardzo wysokie stężenia ozonu.

Napisz komentarz »