REKLAMA

Gospodarka

Jak żyć bez wody?

Opublikowano 13 lipca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Pytają mieszkańcy podżagańskiego Marysina, którzy od niedzieli, 8 lipca, byli bez wody. – Awarie wodociągu są u nas notoryczne. Wszystko przez starą sieć – żalą się.

Woda z kranów przestała lecieć w niedzielę, 8 lipca, wieczorem.

– To już kolejna awaria przestarzałej sieci wodociągowej w ostatnich miesiącach – mówi pan Dariusz, mieszkaniec wsi, który zadzwonił do nas w niedzielny wieczór. – Stare rury pękają bez przerwy, a po każdej takiej awarii nie wiadomo, kiedy znowu będzie woda. Ani się umyć, ani wyprać, ani ugotować. Więc jak żyć?

Pan Czesław dodaje, że Marysin cierpi przez awarie od kilku lat.

– Wszystko przez pogniłe rury. Spółka Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje zamiast je wymienić, łata, zakładając opaski na pęknięte fragmenty – mówi. – Tych opasek to już kilkadziesiąt założyli. A to robota głupiego. Tutaj, w Marysinie, czujemy się jak na bezludnej wyspie. Nie mamy sołtysa, bo podlegamy jako przysiółek pod Dzietrzychowice. Nikt się nami nie interesuje, a mieszka tu około 50 osób.

 

Nie mają pieniędzy

Andrzej Pilimon, prezes Żagańskich Wodociągów i Kanalizacji, tłumaczy, że spółkę obecnie stać jedynie na doraźne łatanie sieci.

– Podliczyliśmy koszty modernizacji rur w Marysinie. Taniej, bo około 1 mln zł, wyniosłoby ich podłączenie do sieci w Żaganiu – mówi prezes. – Ale takich pieniędzy nie mamy, więc musimy zakładać opaski. Awarię postaramy się usunąć jak najszybciej.

Niezadowolenia ze współpracy ze ŻWiK-iem nie ukrywa wójt gminy Żagań.

– Współpraca w ogóle się nie układa, dlatego jako wspólnik w spółce nie udzieliłem absolutorium prezesowi za ubiegły rok. Spółka nie chce inwestować na terenie gminy, szantażuje nas drakońskimi cenami za wodę i ścieki. Aż się prosi, aby podłączyła Marysin do żagańskiej sieci. To jedyne rozwiązanie, abymieszkańcy nie byli narażeni na takie problemy jak notoryczny brak wody – mówi wójt gminy, Tomasz Niesłuchowski.

Napisz komentarz »