REKLAMA
joanna_szafy_baner_1000x200_2017

Aktualności, Samorząd

Strata dla Żagania

Opublikowano 06 lipca 2018, autor: jb

Nie żyje Bronisław Martynowicz (?75 l.) z Żagania, wieloletni radny miejski, przewodniczący Rady Powiatu.

Ponad 40 lat temu był także naczelnikiem gminy Żagań. Z wykształcenia prawnik. Rady powiatowy w latach 2002-2010. Ostatnio pracował jako Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta. Z pracy zrezygnował ostatecznie w 2015 roku. Zmarł nagle, we śnie, 26.06. Pozostawił żonę, dzieci, wnuki.

– Bronek tworzył żagańską Lewicę od podstaw – od socjaldemokracji do SLD. Wtedy jeszcze razem ze świętej pamięci Franciszką Teoludzką i Mieczysławem Kościańskim. Był bardzo konsekwentny, każdą sprawę starał się doprowadzić do końca – mówi Zbigniew Teler, radny powiatowy i działacz Lewicy. – Rozmawialiśmy o tym, że miał kandydować do rady Powiatu w najbliższych wyborach, oczywiście z SLD.

Kijki i ping-pong

– Będę go bardzo miło wspomniał nie tylko jako kolegę z Rady Powiatu. W pracy był bardzo konkretny, umiejętnie prowadził sesje i choć był wtedy na sali najważniejszy, nigdy się nie wywyższał – przyznaje Andrzej Katarzyniec z Rady Powiatu.- Znaliśmy się prywatnie. Dzwonił do mnie i mówił: „Andrzej, przyjedź po pomidory”, bo miał dosyć dużą uprawę koło domu. Namiętnie grał też w ping-ponga i trzeba przyznać, że był w tym bardzo dobry. Za jego czasów w starostwie rozgrywano nawet powiatowe zawody właśnie w ping-ponga. Jego śmierć to dla mnie duży szok. Spotkałem go na ulicy jakieś 3 tygodnie temu, gdy spacerował z kijkami. Żartowałem nawet, żeby tak dużo nie chodził, bo będzie szczuplejszy od Miss Polonii, a tu taka wiadomość… – dodaje.

– Znaliśmy się od 25 lat. Razem działaliśmy w Lewicy. Wszystko przyjmował na spokojnie. Wysłuchał każdej opinii, chociaż potrafił być uparty. Jego śmierć to strata dla Żagania – ocenia wicestarosta Marek Kopta.

Rodzina i bliscy pożegnali go we wtorek, 3.07.
Napisz komentarz »