REKLAMA

Sport

Tylko dla twardzieli

Opublikowano 25 czerwca 2018, autor: mk

Tylko raz w roku można wjechać rowerem na najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę. Po raz czwarty dokonał tego Radosław Wujda z Żar.

R. Wujda wziął udział w 28. edycji prestiżowego wyścigu „Uphill Race Śnieżka”. W zawodach wystartowało 371 zawodników. Trasa liczyła 12,6 km.

„Regionalna”: To nie pierwszy pana start w tym wyścigu.
Radosław Wujda: Na Śnieżkę wjechałem po raz czwarty. Tym razem z czasem 1 godzina 18 min i 26 sekund zająłem 19. miejsce w kategorii wiekowej M4 i 110. w klasyfikacji generalnej. Co roku poprawiam swój wynik.

Dlaczego akurat ten wyścig?
Rowerem na Śnieżkę można wjechać tylko raz w roku. Strażnicy bardzo rygorystycznie pilnują, by nikt nie wjeżdżał na szlak rowerem. Miło jest należeć do elitarnego grona osób, które mogą się tym pochwalić. Zapisy w tym roku trwały jedynie 30 sekund! Dlatego każdy zawodnik ten wyścig wygrywa dwa razy – gdy uda mu się zapisać i gdy ukończy wyścig. Wjeżdżałem na Śnieżkę w pełnym słońcu, w upale, ale był też wyścig w deszczu i mgle. „Uphill Race Śnieżka” to piękny i bardzo koleżeński wyścig.

Bardzo trudny?
Dla kogoś, kto wjeżdża pierwszy raz, jest bardzo ciężko, dlatego sukcesem jest już samo wjechanie na szczyt, bez postawienia stopy na ziemi. Najgorsze jest ostatnie 200 metrów, kiedy nachylenie ma aż 15%.

Jak długo przygotowuje się pan do takiego wyścigu?
W okresie letnim 2-3 razy w miesiącu wyjeżdżamy z rodziną w góry. Moja żona Marta pochodzi z Lubawki, a ja z Kowar. Żona trenuje bieganie, jesteśmy sportową rodziną. Podczas jednego treningu potrafię przejechać nawet 100 km. W ciągu roku przejeżdżam średnio 5,5 tys. do 6 tys. km na rowerze. Na co dzień trenuję też z kolegami z drużyny Centrum Rowerowe Giant Żary. Zawodowo jestem żołnierzem, więc nie mogę narzekać na formę.

Specjalna dieta?
Przez cały rok staram się jeść zdrowo, dużo owoców, warzyw i białka. Przed samymi zawodami zwiększam ilość węglowodanów. Ale ważniejsza od odżywiania jest regeneracja.

Jakie ma pan teraz plany startowe?
Śnieżka była sprawdzianem przed 4-dniowym Bike Adventure MTB w Szklarskiej Porębie, gdzie wystartuję 30 czerwca z kolegą Marcinem Stefańskim. Nie będziemy klasyfikowani indywidualnie. Ten wyścig to bardzo zróżnicowane przewyższenia i trasy. Etapy będą liczyć po 30-36 km. Pierwsze dwa dni rozgrywać się będą w Górach Izerskich, a kolejne dwa w Karkonoszach.

Powodzenia.
Napisz komentarz »