REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Grysem po aucie, czyli robota głupiego

Opublikowano 22 czerwca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Oblepione podwozie, zniszczony lakier i rysy na szybie. Mieszkaniec Żagania miał pecha, jechał autem drogą, kiedy robotnicy łatali dziury grysem i emulsją na gorąco.

Na trasie Żagań-Kożuchów, na wysokości Starej Koperni, na zlecenie Zarządu Dróg Wojewódzkich, droga została posypana grysem, który odpryskując, uszkadzał karoserię i szyby kierowcom. Jeden z nich pożalił się „Regionalnej”.

– Co roku odwalają taką fuszerkę. Robią to najtańszym kosztem, łatając dziury emulsją i grysem na gorąco – żali się Michał Łagoda. Grys odskakuje od jezdni, odbija się od karoserii, przykleja podwozia. W moim aucie jest go pełno. Oblepione podwozie, rysy na lakierze i szybie. Kto mi zapłaci teraz za szkody w aucie i jego czyszczenie?

Robota głupiego

Grzegorz Szulc, zastępca dyrektora ZDW, tłumaczy, że technologia remontowania cząstkowego dróg grysem i emulsją jest bezpieczna dla kierowców, ale pod warunkiem, że będą oni ograniczać prędkość do 40 km/h.

– Taka technologia robót pozwala na uszczelnienie warstwy ścieralnej i zabezpieczenie jej przed dalszą degradacją – mówi. Zapewnia, że wykonawca remontu na drodze Żagań-Kożuchów wykonał pracę prawidłowo. – Aby nie narażać kierowców na straty, ustawiono znaki sygnalizujące roboty z użyciem sypkiego żwiru – podkreśla.

M. Łagoda takim tłumaczeniem się nie zadowala. – To robota głupiego. Narażać kierowców na coś takiego w godzinach szczytu – kwituje.
Napisz komentarz »