REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Tony chleba na polu!

Opublikowano 22 czerwca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Na posesji pana Jacka Wajdar z Długiego (gm. Szprotawa) szczury i myszy rozmnożyły się w błyskawicznym tempie. Wszystko przez tony chleba, które ktoś wyrzucił na pobliskim polu.

Jacek Wajdar zadzwonił do nas z prośbą o interwencję, bo jak podkreślił, na szprotawskich urzędników nie mógł liczyć.

– Zauważyłem, że szczury biegają po posesji. Śmiem twierdzić, że gryzoni przybyło, bo ktoś na sąsiednim polu, za stodołą, wyrzucił dwie ogromne sterty bochenków chleba – mówi mieszkaniec Długiego, który wezwał na pomoc „Regionalną”. – Nie wiem, czy to sprawka właściciela pola, czy ktoś mu to podrzucił, faktem jest, że na pewno nie jest to miejsce na składowanie przeterminowanej żywności. Pomijając fakt, że wyrzucanie chleba to grzech, zrobił się z tego ogromny syf. Na tym wszystkim teraz żerują gryzonie.

 O sprawie „Regionalna” powiadomiła żagański Sanepid, który wszczął postępowanie.

– Piekarnia z Sulęcina , której chleb znalazł się na polu, powinna mieć podpisaną umowę na utylizację odpadów poprodukcyjnych – mówi Jacek Stępień, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. – Dotrzemy do niej za pośrednictwem stacji w Sulęcinie. Skontroluje ona zakład pod tym kątem – zapowiada. I potwierdza: – Coś takiego może być przyczyną rozmnożenia się gryzoni.

W poniedziałek, 18 czerwca, pracownicy Sanepidu skontrolowali dzikie składowisko chleba.

– Została wykonana dokumentacja, którą przekażemy stacji w Sulęcinie – dodaje dyrektor. 

Napisz komentarz »