REKLAMA

Sport

Ekstremalna przygoda

Opublikowano 15 czerwca 2018, autor: TR

W piątek i sobotę (9-10.06.) w okolicach Jasienia i Lubska słuchać było ryk silników. 63 załogi rywalizowały w rajdzie terenowym IV „Jasienianka”.

 Rajd ukończyło 60 załóg.

W klasie turystycznej wygrali Lucjan Sienkiewicz i Szymon Woźniak, przed Andrzejem Wikierą i Danielą Trzebną, a trzecie miejsce zajęli Eryk Pauch i Fabian Pauch.

W klasie adventure najlepsi byli Dariusz i Romuald Pelczyk, drugie miejsce zajęli Zbigniew i Patryk Czerniecki, a trzecie Dawid Madej, Robert Madej i Bartosz Jakiel.

Znalazłam swoją pasję

W kategorii wyczyn wygrali Tomasz Drozdowski i Małgorzata Krawiec, wyprzedzając Krzysztofa Terleckiego i Michała Sielskiego oraz Patryka i Łukasza Chwałko.

– Moja przygoda z rajdami terenowymi zaczęła się w zeszłym roku, właśnie na „Jasieniance”. Startuję z kuzynem Tomaszem Dąbrowskim, ale jeździmy całym teamem, w którym jest 7 załóg. Wybraliśmy suzuki samuraja, na tutejsze warunki to najlepszy samochód. Wszędzie się wdrapie i zmieści. Początkowo jeździłam tylko jako pilot i pamiętam przymusowe kąpiele w zimnej wodzie, kiedy szukałam pieczątek. Teraz próbuję kierować. Lubię to. Znalazłam swoją pasję. Kobiet w rajdach terenowych jest coraz więcej – opowiada Małgorzata Krawiec.

Kategorię extreme elektryk wygrali Rafał i Izabela Nycek, a kolejne miejsca na podium przypadły Marcinowi Izdebskiemu i Sławomirowi Suhakowi oraz Damianowi Sosaga i Michałowi Skórze.

W najcięższej kategorii extreme mechanik zwyciężyli Piotr Maćkowiak, Zbyszek Gaik, Michał Maćkowiak i Piotr Gaik. Drugie miejsce zajęli Krzysztof Wąchała i Wojciech Trąbski, a trzecie Przemysław Piekarski i Grzegorz Gacek. W kategorii quad najlepszy był Marek Miklewicz, przed Mieczysławem Kowalskim i Dariuszem Trębaczem.

Przyznano też nagrodę specjalną dla najmłodszego pilota, 10-letniego Borysa Rafalskiego.

Kolejna edycja jesienią

– Cieszymy się, że impreza się rozrasta. Jasień zawsze jest dla was otwarty – akcentował podczas zakończenia rajdu burmistrz Jasienia, Andrzej Kamyszek. Puchary dla zwycięzców ufundował Urząd Miasta.

– W IV „Jasieniance” mieliśmy największą frekwencję. Przyjechały załogi z drugiego końca Polski, czyli rajd się powoli wpisuje w kalendarz imprez off road. Ważne jest to, że nikomu nic się nie stało. Kolejna edycja jesienią – zapowiedział główny organizator, Mateusz Łabudziński.

Napisz komentarz »