REKLAMA

Sport

Trudny spacerek

Opublikowano 15 czerwca 2018, autor: hakma

Mecz ze spadkowiczem z okręgówki Stalą Jasień miał być spacerkiem dla Promienia. Miał, ale nie był.

Po dramatycznym meczu w Otyniu z Amatorem, widać było po piłkarzach ogromne zmęczenie. Nie tylko fizyczne. Piłkarze Promienia poczuli chyba ogromną odpowiedzialność i wyglądali, jakby ktoś im założył stukilogramowe ciężary na plecy. Kiedy awans stał się realny, a presja kibiców ogromna, okazało się, że gra się zupełnie inaczej.

Pierwsza połowa to przewaga miejscowych, niestety nie poparta celnym strzałem. 5 setek i żadna niewykorzystana. Ta rażąca nieskuteczność spowodowała, że na przerwę żaranie schodzili z opuszczonymi głowami, bo wynik brzmiał 0:0 i pachniało sensacją.

Na szczęście bramka Bartka Suskiego w 57 minucie odblokowała podopiecznych Grzegorza Tychowskiego, bo Stal mimo starań, była tylko tłem dla miejscowych. Gra trochę przyspieszyła, gdy na boisko wszedł Winston i Matheus. Zwłaszcza ten drugi czuł taki głód gry, że aż mu się murawa paliła pod korkami. Szkoda, że trener nie wpuścił go od początku, może wtedy wynik do przerwy byłby inny. Brazylijczyk zaraz po swoim wejściu, w 71 min strzelił swojego pierwszego gola, po podaniu Winstona. 3 minuty później ponownie Bratek Suski pokonał bramkarza gości. Rezultat na 4: 0 ustalił w 86 Matheus, który udowodnił, że nie zapomniał jak się strzela bramki. Na marginesie warto dodać, że mecz prowadził Mariusz Maćko, dla którego było to jubileuszowe, 500-ne spotkanie jako arbitra. Jutro,16 czerwca Promień zagra w Gubinie o całą pulę z Cariną. Będzie to na pewno bardzo trudny mecz dla żaran, dlatego każde wsparcie jest potrzebne żarskiej drużynie.

Napisz komentarz »