REKLAMA

Sport

Karetka na meczu

Opublikowano 25 maja 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Mecz B klasy pomiędzy Zielonymi Drożków a Iskrą Jabłoniec miał niecodzienny przebieg.

 Na tym poziomie rozgrywek nudzić się nie sposób. Boisko w Lubomyślu, na którym przyszło rozgrywać mecze Zielonym, w niedzielne popołudnie (20.05.) przypominało stepy akermańskie, a w jednym z narożników kopny piach mieszał się z łopianem. Zieloni wybrzydzać nie mogą. Grać w Lubomyślu muszą, ponieważ ich własne boisko jest w trakcie modernizacji.

Pierwsza połowa to lekka przewaga gości, którzy szybko strzelili bramkę. W 18 minucie do siatki Zielonych trafił Dariusz Kozioł. Bramkę do szatni zaaplikował gospodarzom w 44 minucie Dominik Olejniczak. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Trwała wykopywanka na środek boiska i tam głównie walczono o piłkę.

 

Niefortunne starcie

Po jednej z takiej akcji w 73 minucie w walce w powietrzu zderzyli się głowami dwaj piłkarze. Oboje, rażeni niczym piorunem, padli na beton, który udawał murawę. Zawodnik przyjezdnych podniósł się, ale na ziemi pozostał jeden z zawodników Zielonych Drożków. Sędzia o dziwo nie przerwał meczu, zrobił to dopiero po krzykach kibiców i działaczy z ławki. Nieprzytomnego piłkarza zniesiono z boiska i udzielono mu pierwszej pomocy. Sztab szkoleniowy zadzwonił po karetkę, która jechała do Lubomyśla ponad 20 minut. Działacze i zawodnicy byli naprawdę bardzo zdenerwowani. Piłkarz leżał za wiatą pod kocem, bo dostał drgawek i nie kontaktował. Ratownicy zapakowali zawodnika do ambulansu i zawieźli go na SOR. Tam wykonano niezbędne badania, po których lekarze stwierdzili, że wszystko jest w porządku i wypisano mężczyznę do domu ze skierowaniem do dalszej kontroli.

Wynik meczu utrzymał się do końca spotkania. Co prawda sędzia nie uznał 3 bramek, które padły ze spalonych. Zresztą po tym incydencie nikt nie miał głowy do meczu, który toczył się już tylko siłą rozpędu i wszyscy czekali na końcowy gwizdek arbitra. Iskra wygrała z Zielonymi na boisku w Lubomyślu 2:0.

Napisz komentarz »