REKLAMA

Kronika policyjna

Oskarżenie za śmierć

Opublikowano 18 maja 2018, autor: bj

Ukradli bezwartościowe zegarki. Ich właściciel przypłacił to życiem. Teraz Roman T. (30 l.) i Artur Ł. (24 l.) staną przed sądem.

Akt oskarżenia przeciwko Romanowi T. i Arturowi Ł. przesłała (16.05.) do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze żarska Prokuratura Rejonowa. Mężczyźni wdarli się do mieszkania Jerzego D., 56-letniego rencisty z Mierkowa. Tam doszło do tragedii. Wszystko działo się we wrześniu ub. roku.

Przypomnijmy. Pana Jerzego szukali sąsiedzi. Gdy poszli do jego mieszkania, zastali wszędzie ślady krwi. Powiadomili policję. Mundurowi znaleźli ciało mężczyzny w pokoju. Całe jego mieszkanie było splądrowane. Policja aresztowała Romana T. i Artura Ł.

Skakał i dźgał nożem

Jak ustalili śledczy, Roman T. bił i kopał po całym ciele pana Jerzego, skakał po nim, a gdy ten upadł, aż 9 razy dźgał go nożem.
– Dwa z tych ciosów, w udo, spowodowały bardzo ciężkie obrażenia ciała, w wyniku których mężczyzna zmarł – informuje Robert Brzeziński, prokurator rejonowy. Jerzy D. się wykrwawił.

Prokurator przedstawił też Romanowi T. zarzut rozboju z użyciem noża. O rozbój oskarża też Artura Ł. Mężczyźni ukradli kilka zegarków o znikomej wartości. Bo w domu nie znaleźli niczego wartościowego. Roman T. dodatkowo odpowie przed sądem za rozbój na innej osobie. Kilka dni przed napadem na Jerzego D., uderzył i przewrócił na ziemię innego człowieka. Zabrał mu pieniądze.

Roman T. ma bogatą kryminalną przeszłość. Z więzienia wyszedł w kwietniu 2017 r. Nieoficjalnie wiadomo, że na koncie ma ciężkie pobicia, nawet z użyciem siekiery i usiłowanie zabójstwa. Miał też wymuszać na kilku rencistach pieniądze.

Artur Ł. wcześniej karany nie był. Miał nie wiedzieć, że jego wspólnik wybrał się do Jerzego D. z nożem.

Obaj siedzą w areszcie. Arturowi Ł. grozi od 3 do 15 lat. Roman T. może zostać skazany nawet na dożywocie.
Napisz komentarz »