REKLAMA

Kultura, Oświata

Rodzina musi się trzymać

Opublikowano 04 maja 2018, autor: bj

W Brodach chcą oszczędzać, dlatego zdecydowali o połączeniu Zespołu Szkół i Przedszkola. Przy okazji radny – krewniak dyrektorki próbował ratować jej etat.

W Brodach łączą Zespół Szkół i Przedszkole. Powodem są oszczędności. Zespół Szkolno-Przedszkolny ma już wspólną stołówkę, księgowość, teraz gmina oszczędzi na likwidacji etatu wicedyrektora i dodatku funkcyjnym dyrektora w wysokości 700 zł miesięcznie.

Radni decyzję w tej sprawie podjęli na sesji, 23.04. Zespół Szkolno-Przedszkolny ruszy 1.09. Przedszkole osobno funkcjonować będzie tylko do końca wakacji.

– Wiem, że nie wszystkim się takie decyzje podobają – komentuje wójt Ryszard Kowalczuk. I zastrzega: – Dla rodziców i dzieci wiele się nie zmieni.

 

 Kto dyrektorem?

Kto będzie zarządzał Zespołem Szkolno-Przedszkolnym? Dyrektorce przedszkola kadencja właśnie się kończy, dyrektorce szkoły – za rok.

– Musimy podjąć decyzję, czy ogłosimy konkurs na dyrektora, czy powierzymy tę funkcję dotychczasowej dyrektor szkoły, na rok, czyli do końca jej kadencji. Osobiście przychylam się do tego drugiego pomysłu – mówił R. Kowalczuk.

Entuzjazmu nie okazuje Grażyna Kaczmarczyk, dyrektorka przedszkola.

– Jakie znaczenie ma wspólna stołówka? Albo kadencja dyrektora, która się kończy? Wystarczy ogłosić nowy konkurs – podpowiadała radnym na sesji. I poskarżyła się, że kadra przedszkola została pominięta przy podejmowaniu decyzji. – Odbyła się rada pedagogiczna, ale nikogo z przedstawicieli gminy nie było. Opinia rady pedagogicznej jest negatywna, tylko jedna osoba była za, jedna się wstrzymała – argumentowała.

– O radzie w szkole byłem poinformowany i miałem zaproszenie. O tej w przedszkolu nie wiedziałem. Pani dyrektor nie raczyła mnie zaprosić – odpowiadał wójt.

 

Poddała analizie argumenty

Dyrektorkę wsparł Michał Rudnicki, radny. Prywatnie G. Kaczmarczyk jest jego ciocią.

– Pani dyrektor przedszkola poddała analizie argumenty, które urząd przedstawił za utworzeniem zespołu. Czy zespół będzie funkcjonował efektywnie? Raczej powstanie moloch, duży twór. Być może odpowiedzialność zacznie się rozmywać. Ciężko będzie egzekwować pewne kwestie – argumentował M. Rudnicki.

Pytamy M. Rudnickiego, dlaczego próbował zniechęcić radnych do utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego. Prosi o przysłanie pytań na piśmie, ale potem na nie nie odpowiada. Pytamy więc, czy to było jego wsparcie dla krewniaczki. Nie zaprzecza, że G. Kaczmarczyk jest jego ciocią.

– Dlatego wstrzymałem się od głosu – ucina.

Uchwała o powstaniu Zespołu Szkolno-Przedszkolnego została podjęta przy poparciu 10 radnych, 3 wstrzymało się od głosu (poza M. Rudnickim z głosowania zrezygnowali Marek Tracz i Jan Ostapiej).

Napisz komentarz »