REKLAMA

Sport

Nie rozpieszczają kibiców

Opublikowano 04 maja 2018, autor: Piotr Piotrowski

Tylko raz w tym sezonie szprotawianie wygrali na swoim boisku. W sobotę, 28 kwietnia, znowu przegrali przed własną publicznością, tym razem – z Lubuszaninem Drezdenko (1:2).

Piłkarze Sprotavii przeważali przez większą część meczu. Mieli więcej okazji na zdobycie goli, ale to Lubuszanin zgarnął całą pulę, tym samym przerywając passę gospodarzy – sześciu spotkań bez porażki. W drużynie ze Szprotawy po raz pierwszy zagrał po kontuzji Bartosz Olejniczak, jej najlepszy strzelec. Okazje do zdobycia goli miał nie tylko on, ale i Mariusz Ekiert i Kacper Nowicki. Zabrakło skuteczności. W drugiej połowie kontrataki gości przyniosły skutek. Dwukrotnie do bramki trafił Paweł Posmyk, w 54 i 75. minucie. Zdenerwowany trener Sprotavii dokonał kilku zmian, które przyniosły efekt, ale tylko połowiczny. W 72. minucie do siatki Lubuszanina trafił Nigeryjczyk, Kalu Uche, który zmienił Olejniczaka. Podopieczni Mieczysława Sobczaka mieli okazje na wyrównanie, ale rywale mądrze się bronili.

Sprotavia zagrała w składzie: Korotyszewski –  Czarnecki, Dykta, J. Kononowicz (od  60. min Sucharek), Weryszko (od 60. min Stankiewicz),  Brzeźniak, Olejniczak (od 60. min Kalu Uche), Nowicki (od 75. min Rudak), Gawron – Ekiert (od 70. min Mikita), Poterała.

Napisz komentarz »