REKLAMA

Aktualności, Komunikacja

Slalom gigant na Okrzei

Opublikowano 27 kwietnia 2018, autor: mk

Kiedy po ciągnącym się koszmarnie remoncie ul. Okrzei kierowcy uwierzyli, że będą w końcu wygodnie jeździć, drogowcy wzięli się za naprawienie fuszerek. Ogrodzili studzienki. Zdarli asfalt. Po Okrzei znów jeździ się z przeszkodami.

Remont ulicy Okrzei w Żarach przeciągał się w nieskończoność. Termin oddania drogi był przekładany kilkukrotnie. Gdy wreszcie przyszedł konic, 27 grudnia, mieszkańcy odetchnęli z ulgą. Przebudowa kosztowała 4 mln 376 tys. zł. Miało być tak pięknie, coś jednak poszło nie tak. Bo kierowcy znów się złoszczą. Nie bez powodu.

Od tygodnia na ul. Okrzei poprawiane są wszystkie studzienki i dodatkowo na rondzie przy ul. Witosa zryto część asfaltu.

 

Kto za to płaci?

Dlaczego ul. Okrzei jest znów remontowana? Okazuje się, że urzędnicy z Ratusza, odbierając od firmy drogę, zastrzegli, że robią to tylko warunkowo. Dopatrzyli się bowiem takich uchybień jak: zaniżone studzienki, ubytki zafugowania kostki klinkierowej czy krawężniki do poprawy.

– Wykonawca ma czas do końca maja, by poprawić zgłoszone przez nas zastrzeżenia – mówi Rafał Fularski, naczelnik wydziału infrastruktury technicznej w Urzędzie Miasta w Żarach.

Kierowcy muszą się więc uzbroić w cierpliwość. Utrudnienia w ruchu na ulicy Okrzei potrwają przez cały maj.

 

Od przeszkody do przeszkody

W godzinach szczytu, ulica jest praktycznie nieprzejezdna. Samochody stoją między słupkami, które ograniczają ruch, stojąc na obdartych z asfaltu studzienkach. Muszą czekać, aż przejadą auta z naprzeciwka, a potem szybko przejechać do następnej przeszkody. Prawie jak w slalomie gigancie. Na rondzie wcale nie jeździ się łatwiej. Drogowcy zdarli prawie 50- centymetrowej szerokości pas asfaltu.

Napisz komentarz »