REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Oddała serce dla Tomaszowa

Opublikowano 20 kwietnia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Działała w radzie sołeckiej, organizowała wiejskie wigilie i spotkania integracyjne. Magdalena Kalmuk (?70 l.) z podżagańskiego Tomaszowa przegrała walkę z rakiem płuc.

Zaczęło się od kaszlu, w sierpniu ubiegłego roku.

– Mama z początku go bagatelizowała, myśląc, że to zwykłe przeziębienie. Kaszel nie przechodził, więc podczas kolejnej wizyty naciskała na lekarza, aby dał jej skierowanie na prześwietlenie klatki piersiowej – opowiada z płaczem jej córka, Joanna Irska. – Diagnoza była straszna – większość płuc pokrywały guzki. Mama słabła z każdym dniem. Na tyle, że lekarze zwlekali z pobraniem jej wycinka do badań. Na Wielkanoc miała jeszcze siłę pożartować i upiec ciasto. Zmarła w środę, 11 kwietnia. Nie dożyła swoich 70 urodzin, które obchodziłaby 20 maja. Rak zabił ją w kilka miesięcy. To dla mnie szok, bo nigdy nie uskarżała się na bóle w klatce i nie paliła papierosów. Tak bardzo chciała jeszcze żyć.

 

Najlepsza przyjaciółka

Magdalena Kalmukod 20 lat mieszkała w Tomaszowie. Od kilku lat działała w radzie sołeckiej, m.in. z Janiną Daniszewską, żoną sołtysa.

– Na godzinę przed śmiercią Madzia wołała mnie z balkonu. Czuła, że odchodzi, chciała się pożegnać – mówi Janina Daniszewska, która przyjaźniła się z sąsiadką od 15 lat. – Razem śpiewałyśmy w kościele i zaczynałyśmy gorzkie żale, razem przygotowywałyśmy masę imprez dla mieszkańców Tomaszowa. Madzia zawsze na Wielkanoc piekła mi babkę. Nawet i w tym roku, mimo swojej choroby, zrobiła mi niespodziankę i ją upiekła. Popołudniami jeździłyśmy na działkę i basen do Żagania. Razem z Helenką i Grażynką tworzyłyśmy taki zgrany kwartet przyjaciółek i zarazem działaczek, bo trzy z nas były w radzie sołeckiej. Z Madzią rozumiałyśmy się bez słów. Długo nie usiedziała w miejscu, zawsze była uśmiechnięta, dowcipna, pełna energii i pomysłów. Będzie mi jej brakować.

– Do Magdy można było przyjść z każdym problemem. Żartowała, pocieszała nas, nawet gdy już sama cierpiała – dodaje Helena Maziarz.

Mieszkankę Tomaszowa jej bliscy i znajomi pochowali w sobotę, 14 kwietnia. Rodzina dziękuje wszystkim za obecność.

Napisz komentarz »