REKLAMA

Sport

Błękitni zawieszeni

Opublikowano 20 kwietnia 2018, autor: bj

Bez piłkarzy i pieniędzy trudno grać. Dlatego sportowcy z Olbrachtowa swoje korki odwiesili na kołek.

Drużyna seniorów LKS Błękitni Olbrachtów przestała właśnie grać (gm. Żary). Jej działalność została zawieszona. W klubie grają już tylko juniorzy, czyli chłopcy do 12 roku życia.

– Jak można grać, gdy ma się tylko 5 chętnych piłkarzy? Nie mieliśmy wyjścia, musieliśmy to zrobić – tłumaczy Andrzej Grębowiec, wieloletni prezes LKS „Błekitni” z Olbrachtowa. Przez te lata sporo się udało zrobić – choćby ogrodzić boisko, awansować do ligi okręgowej i rozpocząć starania o przekazanie „Błękitnym” terenu boiska przez Lasy Państwowe.

– Ale gdy się nie ma piłkarzy, to o czym mówić? – pyta retorycznie pan Andrzej. – A przecież każdy mecz to okazja do kibicowania, spotkania i rozmowy. Zamiast siedzieć i krzywić się przy komputerach, ludzie przychodzili. A teraz co? – mówi.

Z czego płacić?

Problem klubu jest jak zawsze ten sam – pieniądze.

– Jeszcze dokąd byliśmy w lidze okręgowej, a potem w klasie A, to udawało się pozyskiwać wsparcie od sponsorów. Na przykład od Janusza Bubienia, dla którego wielki szacunek i podziękowania. Potem było już gorzej. Bo gdzie nie pójdę, tam każdy już komuś daje. A z czego płacić, jeżeli np. chce się pozyskać piłkarza z innej miejscowości? Dochodzą opłaty do PZPN, dla sędziów za mecz. Nie mówiąc o tym, że często i piłkarze, zwłaszcza z innych miejscowości, liczą na jakieś wynagrodzenie – wylicza A. Grębowiec.

Miał być piękny jubileusz

Prezes nie ukrywa, że jeszcze w ubiegłym roku liczył, że może uda się kontynuować działalność.

– Choć już wtedy było 10-11 zawodników. Jak się który rozchorował, było ciężko. Tak naprawdę, żeby spokojnie działać, drużyna powinna mieć 18-20 piłkarzy – tłumaczy. Pomimo trudności zarząd napisał wniosek o gminną dotację. Dostali 13 tys. zł. – Nie zdecydowaliśmy się wziąć tych pieniędzy, bo stanęliśmy przed koniecznością zawieszenia działalności – wyjaśnia A. Grębowiec.

Nie ukrywa, że to ciężka dla niego sytuacja. Bo klub, który istnieje od 1957 r., miał w ubiegłym roku obchodzić jubileusz 60-lecia. – Przeszkodziła nam aura. Przenieśliśmy obchody na ten rok. Teraz mam nadzieję, że uda się chociaż zorganizować mecz oldboyów – martwi się A. Grębowiec. I dodaje:  – Żona mi czasem mówi: „weź to, stary, w końcu rzuć, po co ci to?” Ale ja mam nadzieję, że może się uda. I że może jesienią wrócimy do gry – kończy A. Grębowiec.

Chętni do gry lub wsparcia klubu mogą się kontaktować poprzez stronę na facebooku LKS Błękitni Olbrachtów lub bezpośrednio z prezesem.

Napisz komentarz »