REKLAMA

Gospodarka

Kręgielnia i Amber znowu idą pod młotek

Opublikowano 20 kwietnia 2018, autor: bj

Komornik po raz kolejny licytuje „Kręgielnię pod Papugami”, dawne lodowisko i restaurację „Amber” w Żarach przy ul. Telemanna. Właściciel nie chce dopuścić do sprzedaży.

Na ponad 9 milionów złotych wyceniona została wartość kręgielni, lodowiska oraz restauracji oraz gruntów przy ul. Telemanna, należących do Stefana Bielawskiego, właściciela upadłej firmy Hydrobiel. Wszystko pójdzie pod komorniczy młotek 18.05. Licytacja odbyć się ma w siedzibie Sądu Rejonowego w Żarach. Prowadzi ją kancelaria komornicza Michała Kupnego z Żar.

– Wykorzystam wszystkie dopuszczalne prawem kroki, by to zablokować. Teraz walczę o każdą złotówkę z mojego majątku – zapewnia S. Bielawski, który wraz ze swoja żoną jest współwłaścicielem działek i budynków przy ul. Telemanna.

Część gruntów jest własnością małżeństwa, część mają w użytkowaniu wieczystym. Całość łącznie z budynkami została wyceniona na 9 mln 156 tys. zł. Licytacja rozpocznie się od kwoty 6 mln 867 tys. zł, czyli od trzech czwartych wartości.

W cenie nie zostało zawarte wyposażenie budynków.

 – Budynki próbują sprzedać już trzeci raz. Tylko wcześniej samo lodowisko było wycenione na 8 mln 800 tys. zł – mówi S. Bielawski.

 

Nie pozwolę niczego sprzedać

Jak wyjaśnia komornik, szacowanie i wycena nieruchomości są aktualizowane przed każdą licytacją.

 W księgach wieczystych licytowanych nieruchomości, jako wierzyciele figurują m.in. Urząd Skarbowy i kilka banków.

Przypomnijmy. Hydrobiel miał problemy z płynnością finansową, bo Wrocław nie wypłacił firmie pieniędzy za prace wykonane w 2010 roku. Chodziło o wynagrodzenie za wybudowanie kanalizacji na osiedlu Złotniki. Sprawa trafiła do sądu, potem wrocławski Ratusz naliczył Hydrobielowi wielomilionowe kary.

– Jak poszła w obieg informacja, że 120 mln zł zalegam za naliczone kary, to kontrahenci zażądali natychmiast zapłaty za dostawy, nie mogłem dostać materiału, ograniczyli moją działalność, świadomie przeciągnęli to, żebym po prostu upadł – przekonuje wówczas S. Bielawski. I zapewnia: – Teraz nie pozwolę niczego sprzedać.

Napisz komentarz »