REKLAMA

Sport

Chromik awansował do finału!

Opublikowano 20 kwietnia 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Przez trzy weekendowe dni kibice koszykówki byli świadkami walki Chromika o awans do finału baraży o 2. ligę.

W piątek żaranie zagrali najsłabszy mecz turnieju, przegrywając w dogrywce, z GLKS Nadarzyn, 91:95. Chromik prowadził w tym spotkaniu już 19 punktami i nic nie zapowiadało porażki. Gospodarze liczyli chyba na łatwe zwycięstwo. W ekipie gości zagrali sami młodzi zawodnicy, którzy jednak walczyli do ostatniej minuty spotkania. Ich ambicja i ogromna waleczność doprowadziły do dogrywki, którą Chromik przegrał. Do tego w ostatniej minucie meczu kontuzji doznał zawodnik Chromika Dariusz Kalinowski. ?Niestety nie zagram już w tym sezonie. Na początku sądziliśmy, że jest to tylko skręcenie. Okazało się, jednak, że to złamanie-poinformował czołowy zawodnik Chromika.-Ale jestem ze swoimi kolegami na ławce i bardzo mocno im kibicuję- dodał D. Kalinowski. To prawda. Darek Kalinowski mecze przeżywał równie mocno, o ile nie mocniej na ławce rezerwowych.

 

Szybko odskoczyli

Drugi mecz z King BC Szczecin to Chromik, jaki wszyscy znamy. Od początku na parkiecie zobaczyliśmy bardzo mocno skoncentrowanych żarskich koszykarzy. Szybko odskoczyli przeciwnikom i do końca kontrolowali spotkanie wygrywając 86:47. Zadziałało wszystko to, czego nie było dzień wcześniej, a więc obrona i skuteczność rzutowa. Ostatni dzień turniejowych zmagań był bardzo emocjonujący. Podopieczni Łukasza Rubczyńskiego i Tomasz Sobczaka, żeby awansować do finału musieli wygrać mecz z Kwidzyniem. Na ostanie spotkanie w turnieju koszykarze Chromika wyszli na parkiet, żeby udowodnić, że piątek 13-stego to wypadek przy pracy. Ogromna przewaga uzyskana już w pierwszej połowie, zapewniła gospodarzom zwycięstwo 82:53. Na boisku zobaczyliśmy wszystkich zawodników gospodarzy, którzy mogli się zaprezentować swoim wiernym kibicom, którzy na stojąco oklaskiwali awans do finału.

– Bardzo się cieszymy z tego awansu. Po pierwszym meczu nie było nam wesoło, ale szybko wyciągnęliśmy wnioski i następne spotkania zagraliśmy bardzo dobrze. Mimo braku Darka Kalinowskiego, każdy w zespole dał z siebie wszystko co zaprocentowało na boisku – powiedział szczęśliwy Radosław Barcz, kapitan Chromika Żary

MVP został turnieju został Mariusz Małachowski, a do najlepszej piątki zostali wybrani Łukasz Niesobski i Mariusz Matczak, któremu kibicował brat, Filip, koszykarz Stelmetu Zielona Góra.

– Przyjechałem, żeby pokibicować starszemu bratu. Znam niektórych koszykarzy Chromika. Chodziłem na mecze, w których grali. To od nich uczyłem się grać w koszykówkę jak byłem mały – powiedział po turnieju Filip Matczak ze Stelmetu Zielona Góra.

Niestety, żarski klub nie będzie organizował turnieju finałowego. Baraże odbędą się od 4 do 6 maja w Szczecinie. Oprócz Chromika w grupie znaleźli się: Ogniwo ControlTec Szczecin, TKM Włocławek i KS Rosa-Sport Radom.

Napisz komentarz »