REKLAMA

Komunikacja

Ma wywozić, nie wypalać

Opublikowano 20 kwietnia 2018, autor: Justyna Bareła

Kłęby dymu przy drodze zaskoczyły mieszkańców Dzietrzychowic w poniedziałek, 16.04.

Przycinane były drzewa i krzewy wzdłuż drogi powiatowej w kierunku na Starą Kopernię.

– Nieważne było dla robotników, czy akurat idą drogą ludzie, czy jadą samochody. Wypalali krzaki przy drodze. Tuż obok jest las. Przecież nie może być tak, że rano rodzice z dziećmi dojeżdżają do szkoły w kłębach dymu, a wieczorem nie można wyjść na spacer – żalą się mieszkańcy Dzietrzychowic.

Krzaki i wystające gałęzie przy drodze przycinane są na zlecenie Starostwa Powiatowego. Pytamy więc starosty, czy wie, co tam się dzieje. Okazuje się, że umowę o dzieło z osobą prywatną na około 10 tys. zł urzędnicy ze starostwa podpisali na przycięcie gałęzi na odległości 2,5 km po obu stronach drogi.

– Nie powinni tych gałęzi palić. Zawsze po cięciu powinny być one składowane w lesie, a potem przekazywane do cięcia na trociny albo rąbankę – mówi starosta Henryk Janowicz. – Jeżeli firma wypala je tuż przy drodze, to robi to samowolnie – dodaje. I zapewnia, że zajmie się sprawą.

Sprawdzamy sytuację po dwóch dniach od naszej rozmowy ze starostą.

– Byłem tam na miejscu we wtorek, 17.04. Upomniałem pracownika, że nie może tak wypalać drzew i gałęzi. W jego obowiązku jest wywiezienie ich z drogi, ale nie ma mowy o wypalaniu. Od wtorku wszystko jest składowane i wywożone – dodaje Piotr Kościański, kierownik referatu transportu i dróg w Starostwie Powiatowym.

Napisz komentarz »