REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Wyjdą na ulice

Opublikowano 13 kwietnia 2018, autor: Norbert Królik

Mamy dosyć zatrutego powietrza – mówią mieszkańcy Żar i organizują czysty protest (21.04). Swoją obecność zapowiedziała aktorka Katarzyna Ankudowicz i ekolodzy ze Szczecinka.

Do Żar na marsz ma przyjechać Katarzyna Ankudowicz, aktorka („Bulionerzy”, „O mnie się nie martw”), która pozwała Warszawę za smog i chce odszkodowania. Będą też przedstawiciele organizacji ekologicznych ze Szczecinka.

– Chcemy wspomóc Żary, bo zatrute powietrze to nasz wspólny problem – mówi Małgorzata Sobczyk ze Szczecinka. – Firmy z szyldem Krono działają podobnie, czy to w Żarach, czy w Szczecinku, czy Mielcu i podobnie zanieczyszczają powietrze, dlatego musimy działać wspólnie.

Marsz odbędzie się w sobotę (21.04). Rozpocznie się o godz. 11 przy żarskim Rynku, przejdzie ulicami Chrobrego, Ułańską, Artylerzystów, Śródmiejską, ponownie Chrobrego aż do Urzędu Miasta.

– Najwyższy czas, żeby mieszkańcy Żar zaczęli więcej myśleć o swoim zdrowiu i zdrowiu najbliższych. Zanieczyszczenia powietrza oddziałują latami i choroby z nich wynikające mogą się ujawnić po 5-10 latach – przestrzega Danuta Styś, żarski przedsiębiorca. – Swiss Krono obiecuje nam, że wybuduje filtr, ale ten filtr powinien być już jak powstawał zakład.

Benzo(a)piren

Żarskie powietrze zatruwa benzo(a)piren. Jedna z najbardziej niebezpiecznych i rakotwórczych substancji przekracza w Żarach średnioroczną normę o 200 procent (dane za 2017 rok), a w miesiącach zimowych nawet o 900 procent (styczeń 2018 r.). Benzo(a)piren razem z pyłami przenika do organizmu i w nim się kumuluje. Uszkadza nadnercza, wątrobę, układ odpornościowy i krwionośny. Upośledza płodność. Każdy mieszkaniec Żar w ciągu roku wdycha tyle tej trucizny, jakby wypalił… 1000 papierosów.

Pył

Równie niebezpieczne dla naszego zdrowia są drobne pyły PM 10 i PM 2,5. Tylko w tym roku średniodobowa norma pyłu PM 10 była już przekroczona w Żarach 26 razy. A stężenie gorszego, bo drobniejszego pyłu PM 2,5 w Żarach w lutym br. było niemal o 200 proc. wyższe niż średnioroczna norma.

 Rak i zatrute powietrze

– Fatalnie mi się oddycha w Żarach. Uwielbiam aktywne spędzanie czasu, a zanieczyszczone powietrze mi to uniemożliwia – mówi Alina Rapacz z fundacji Eko-Lubusz.

Dwa miesiące temu pani Alina przeszła już drugą operację usunięcia guza z płuc. Mimo to nie poddaje się i walczy o czystsze powietrze w Żarach.

– Chcę jak najwięcej osób zachęcić do udziału w marszu. Trzeba coś robić, bo kropla drąży skałę i widzę, że nasze działania zmieniają postawę wielu mieszkańców Żar – mówi A. Rapacz. I przekonuje do zwrócenia się do marszałka województwa lubuskiego o zmniejszenie pozwoleń na emisję zanieczyszczeń do żarskiego powietrza przez firmę Swiss Krono.

Sobotni (21.04) marsz będzie już trzecią demonstracją mieszkańców Żar w sprawie poprawy jakości powietrza.

Napisz komentarz »