REKLAMA

Sport

Niestety, nie udało się

Opublikowano 13 kwietnia 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Z trzema porażkami na koncie wróciła z turnieju ćwierćfinałowego Mistrzostw Polski drużyna juniorów Chromika. Niestety, w tym roku nie udało się żaranom awansować do dalszej fazy rozgrywek.

W pierwszym meczu z AZS AWF Mickiewicz SMS Katowice Chromik grał jak równy z równym. Po pierwszej połowie żaranie przegrywali 45: 51. W końcówce rywal odskoczył i Chromik przegrał 106:80. Drugi mecz z Politechniką Szkołą Gortata z Gdańska miał bardzo wyrównany przebieg. Akcje punkt za punkt, ogromna walka i determinacja żaran nie dały jednak zwycięstwa Chromikowi, który uległ gdańszczanom 70:84. Ostatni mecz to dominacja Wilków Morskich ze Szczecina. Akademia Basketu kontrolowała mecz i nie dała szans koszykarzom Chromika, wygrywając ostatecznie 97:59.

– Jesteśmy zadowoleni z występu naszej drużyny. W każdym meczu walczyliśmy i pokazaliśmy kawał dobrego basketu. Niestety, już na początku pierwszego meczu kontuzji uległ nasz podstawowy gracz – Arek Szkudlarek, co mogło trochę podłamać koszykarzy, ale po rozmowie w szatani stwierdziliśmy, że walczymy do końca dla Arka. Niestety, nie udało się zwyciężyć. W następnych meczach także nie poddawaliśmy się, ale przewaga wzrostowa naszych rywali był dość duża i nie mogliśmy nawiązać równorzędnej walki pod koszami – poinformował Krzysztof Sobczak, trener Chromika .- Dodam, że oprócz Szkudlarka, to tylko Kuba Koczan grał z rocznika 2000, pozostali chłopcy są o rok młodsi. Przez cały turniej graliśmy naszymi wychowankami, podczas gdy inne kluby zbierają chłopców z całej Polski – dodał szkoleniowiec żaran.

Kapitan zespołu, Jakub Koczan, także jest zadowolony z gry swoich kolegów.

– Graliśmy zespołowo, niestety był widoczny brak Arka, co odbiło się na walce pod koszami. Każdy z nas dał z siebie wszystko – powiedział kapitan.

– Teraz przed nami walka w półfinale baraży o 2. ligę seniorów. Skupiamy się na meczach, które zadecydują, czy powalczymy w finale – powiedział na koniec T. Sobczak.

Napisz komentarz »