REKLAMA

Sport

Huragan z Żar

Opublikowano 13 kwietnia 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Po remisie z Deltą Sieniawa Żarska, Promień Żary do Ochli w sobotę, 7 kwietnia, pojechał po zwycięstwo.

Piłkarze i trener za wszelką cenę chcieli zmyć niepochlebny wizerunek po środowym spotkaniu. Już od pierwszej minuty podopieczni Grzegorza Tychowskiego przypuścili prawdziwy szturm na bramkę gospodarzy. W 2. minucie piękną bramkę głową strzelił Oleg Frankowych. 15 minut później na listę strzelców wpisał się Radosław Żebrowski. Wtedy Zorza wzięła się ostro do roboty i w 29. minucie bramkę kontaktową strzelił Łukasz Janus. W końcówce pierwszej części mecz zrobił się bardzo wyrównany i trener żaran musiał porozmawiać po męsku w szatni ze swoimi zawodnikami, bo po przerwie na boisku szalał huragan z Żar. Goście dominowali przez następne 45 minut. W 59. minucie po wzorcowej kontrze i prostopadłym podaniu Winstona do Kuby Nowaka, ten ostatni podwyższył na 3:1.

 

Udowodnili sobie, że potrafią

Wynik był w pełni satysfakcjonujący dla piłkarzy Promienia, ale im było ciągle za mało. W 70. minucie meczu, po rzucie wolnym, Piotrek Czarnota mógł podwyższyć rezultat. Niestety, piłka uderzyła w słupek. Pięć minut później bliźniacza sytuacja, prawie z tego samego miejsca, zakończyła się trafieniem w poprzeczkę. Ale kto nie zna przysłowia do trzech razy sztuka? W 80. minucie Piotrek Czarnota po raz trzeci podszedł do piłki i uderzył. Bramkarz gospodarzy nawet nie drgnął. Było 4:1 dla Promienia. Ale to nie koniec goli dla podopiecznych „Tycha”. Rezultat spotkania na 5:1 ustalił w 91. minucie, strzałem głową, Rafał Rogalski.

To był inny zespół niż w środę. Piłkarze Promienia udowodnili sobie, że grać w piłkę potrafią. Nie zapomnieli, jak się zdobywa bramki i że potrafią walczyć jak lwy. Chyba modły bezrobotnego Kowala, który całą drugą połowę przestał w polu karnym, zostały wysłuchane. O co prosił bramkarz Promienia, wie on sam. Wydaje się jednak, że wszyscy się domyślali, czego w tym momencie najbardziej pragnie golkiper żaran.

Napisz komentarz »