REKLAMA

Sport

Niewykorzystane okazje się mszczą

Opublikowano 13 kwietnia 2018, autor: TR

Budowlani II Lubsko przegrali u siebie 3:4 z WKS Łaz.

W niedzielę, 8 kwietnia, druga drużyna Budowlanych podejmowała WKS Łaz. Początek meczu zapowiadał zwycięstwo gospodarzy. W 23. min Dawid Królski otworzył wynik, ale 2 minuty później z rzutu karnego goście wyrównali. 10 minut po pierwszej bramce „Królik” ponownie pokonał golkipera gości, wyprowadzając drużynę na prowadzenie i Budowlani schodzili na przerwę, prowadząc 2:1.

Po zmianie stron w 54. min Kuba Maczyński sfaulował w polu karnym napastnika gości, a arbiter spotkania Paweł Horożaniecki wskazał „na wapno” i po chwili było 2:2.

Trzy bramki w doliczonym czasie gry

Mecz kończył się w deszczu, a to, co działo się w doliczonym czasie gry, nieczęsto zdarza się na boiskach. Najpierw po błędzie obrony, goście wyszli na prowadzenie. Chwilę po tym zrehabilitował się Kuba Maczyński, który wywalczył jedenastkę, a Gracjan Cichocki wyrównał wynik. Prawie z końcowym gwizdkiem goście przeprowadzili jeszcze jeden atak i strzelili bramkę na 4:3, wygrywając z Budowlanymi II.

Ze zwycięstwa cieszył się trener WKS.

– Ciężki teren i ciężki mecz. Najważniejsze jest dla nas zwycięstwo i zdobycz bramkowa ? podsumował trener WKS Łaz, Maciej Sawicki.

Mniej szczęśliwy był prezes Budowlanych, który również grał w tym meczu.

– Powinniśmy wygrać ten mecz w pierwszej połowie. Mieliśmy szansę na prowadzenie 4:1, ale jak się nie wykorzystuje okazji, to tak się to kończy ? skomentował porażkę Stanisław Słobodzian.

Napisz komentarz »