REKLAMA

Sport

Koniec marzeń o awansie

Opublikowano 13 kwietnia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Czarni Żagań nie dali rady liderowi klasy okręgowej, przegrywając 1:2 w meczu na szczycie. Gospodarze popełnili koszmarne błędy w obronie, nie wykorzystali też rzutu karnego.

W sobotnim spotkaniu (7 kwietnia) trener Czarnych postawił w bramce na Damiana Borowskiego, a na w ławce posadził Łukasza Bieleszczuka. To był dobry wybór, bo Borowski co chwilę popisywał się udanymi interwencjami, po strzałach piłkarzy Cariny. Gdyby nie on, porażka byłaby wyższa. Gubinianie bardzo chcieli się zrewanżować Czarnym za przegraną u siebie z rundy jesiennej (2:3). Żaganianie im to zadanie ułatwili, rozgrywając jedno z najsłabszych spotkań w lidze. Gubinianie od początku rzucili się do ataków, dokumentując swoją przewagę golem Mateusza Torbiczuka już w 5. min. W 32. minucie koszmarny błąd popełnił Janusz Szkarapat, który niepotrzebnie wdał się w wymianę podań do kolegów z obrony. Piłkę przejęli goście. Przemysław Haraszkiewicz z 7 metrów nie dał szans Borowskiemu. Carina prowadziła 2:0 i dalej napierała. Bramkarz Czarnych obronił strzały Fabiana Tomaszewskiego i Ireneusza Butowicza.

 

Matematyczne szanse

W drugiej połowie żaganianie zagrali dużo, dużo lepiej. Już w 55. minucie mogli strzelić kontaktowego gola, ale rzut karny w wykonaniu Janusza Szkarapata obronił bramkarz Cariny, Wojciech Kaczmarek. Kwadrans później gola dla Czarnych zdobył ich najlepszy strzelec, Marcin Jankowski, który piłkę do siatki skierował głową, po dośrodkowaniu J. Szkarapata. Chwilę później drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną – za faul na zawodniku rywali – otrzymał Krystian Chruścicki i musiał opuścić boisko. Osłabiona drużyna Czarnych próbowała wyrównać, ale Carina mądrze się broniła.

Po tej porażce żaganianie utrzymali piątą lokatę, ale mają już 13 punktów straty do lidera z Gubina i chyba już tylko matematyczne szanse na awans do IV ligi.

– Szkoda, bo z przebiegu całego meczu zasługiwaliśmy przynajmniej na remis. O przegranej zadecydowała koszmarna pierwsza połowa spotkania – powiedział po meczu trener Czarnych, Sebastian Horodyski. – Popełniliśmy straszne błędy w obronie, które rywale bezlitośnie zamienili na gole. Jeśli chcemy wygrywać, nie możemy tak grać.

UKS Czarni Żagań – Carina Gubin 1:2 (0:2)
bramki: Marcin Jankowski (70. min) – Mateusz Torbiczuk (5. min), Przemysław Haraszkiewicz (32. min).
Czarni: Borowski – Adamczyk, O. Horodyski, Kuleczka (od 46. min Ochmański) – J. Szkarapat, Kowalski, Mastalerz (od 68. min Skiba), D. Szkarapat (od 28. min Tymiński), Chruścicki – Łojko (od 46. min Jagodziński), Jankowski.

 

Napisz komentarz »