REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy, Zdrowie

Życie za jeden procent

Opublikowano 18 stycznia 2013, autor: Aleksandra Łuczyńska, Teresa Giecold

Julka nie chodzi, nie widzi i nie słyszy, Igor cierpi na zanik mięśni, Kacper na porażenie mózgowe, Mikołaj urodził się z autyzmem – każda złotówka przekazana na ich leczenie jest ważna.

Na leczenie i rehabilitację swoich dzieci rodzice wydają od kilkuset do kilku tysięcy złotych miesięcznie. Możemy im pomóc. Składając zeznanie podatkowe, wystarczy zaznaczyć, że chcemy przekazać 1 procent swojego podatku choremu dziecku.

 

Choruje od urodzenia

Piotruś (7 l.) chorował od urodzenia. Gdy miał niespełna rok, zdiagnozowano u niego nieuleczalną chorobę Leśniowskiego-Crohna o ciężkim przebiegu. Objawia się ona stanami zapalnymi układu pokarmowego, a zwłaszcza jelit. Przez skrócone i zwężone jelita, Piotruś ma problemy z wchłanianiem pokarmów, a stąd biorą się niedobory mikroelementów we krwi, przetoki, ropnie. Konieczne są zabiegi operacyjne, podczas których usuwa się najbardziej zmienione odcinki jelit. W swoim krótkim życiu przeszedł już cztery poważne operacje. Ma usunięte całe jelito grube i część jelita cienkiego oraz podejrzenie wewnętrznego ropnia. – Nieustannie walczymy o uspokojenie choroby, mimo iż medycyna nie jest w stanie zaoferować  zbyt wiele – mówi Małgorzata, mama Piotrusia. – Wszelkie dostępne leki nie dawały dotąd oczekiwanych rezultatów.

Dodatkowo u chłopca pojawiły się problemy z wątrobą i trzustką, spowodowane przewlekłym stosowaniem silnych leków. Od pół roku ma gorączkę, a lekarze nie znają jej przyczyny. Piotruś wymaga ciągłej hospitalizacji w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, odżywek uzupełniających niedobory pokarmowe oraz drogich leków i specjalistycznych maści sprowadzanych z zagranicy, których NZF nie refunduje.

Rodzice proszą o wsparcie dla Piotrka – KRS 0000037904, cel szczegółowy 1% 11925 Piotr Burczyński.

 

Przestał reagować na swoje imię

Mikołaj Błaszków w listopadzie skończył 4 lata. W pierwszych miesiącach swojego życia rozwijał się tak, jak jego rówieśnicy: gaworzył, siadał, zaczął samodzielnie chodzić. Z czasem jednak przestał reagować na swoje imię, nie bawił się zabawkami jak inne dzieci, żył w swoim odrębnym świecie. Gdy miał 2 lata, lekarze zdiagnozowali u niego autyzm. Niezbędna okazała się terapia. Od dwóch lat chodzi na terapię (podstawową i logopedyczną) organizowaną przez Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym. To jednak nie wystarcza. Mama Mikołaja musiała zrezygnować z pracy zawodowej, aby zapewnić mu całodobową opiekę. Koszt zajęć logopedycznych czy terapii podstawowej wynosi 30 zł za 45 minut, natomiast integracji sensorycznej – 80 zł za godzinę. – Ale warto, gdyż efekty są już widoczne – mówią rodzice Mikołaja. Chłopiec zaczyna się porozumiewać, mówić o swoich podstawowych potrzebach. Terapia musi być kontynuowana, aby efekty się utrzymały i by mógł się dalej rozwijać. Rodzice proszą o przekazywanie 1 proc. podatku z rozliczenia rocznego PIT dla Mikołaja. Aby to zrobić, należy na ostatniej stronie formularza wpisać numer KRS 0000037904, a w rubryce „Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%”: 19028 Błaszków Mikołaj.

 

Nasz syn nigdy nie będzie zdrowy

Igor ma 6 lat, od urodzenia cierpi na postępujący zanik mięśni, zwany dystrofią mięśniową Beckera. Potrzebuje codziennej rehabilitacji, ale nigdy nie będzie tak sprawny fizycznie, jak jego rówieśnicy. – To choroba genetyczna, nieuleczalna, nasz syn nigdy nie będzie zdrowy. Jedynym ratunkiem dla niego jest rehabilitacja. Regularnie jeździmy też na konsultacje z neurologiem, kardiologiem. Miesięcznie wydajemy kilkaset złotych na samą rehabilitację. Do tego dochodzą jeszcze turnusy, koszt jednego to ok. 3 tys. zł za osobę, bo wiadomo, że któreś z nas musi być cały czas przy synu. To niewyobrażalne pieniądze. Sami nigdy nie dalibyśmy rady, przekazywanie jednego procenta podatku bardzo nam pomaga – zapewnia Agnieszka Górska, mama chłopca. – Choroba postępuje, a my robimy wszystko, żeby ją zatrzymać. Żeby pomóc chłopcu, wystarczy przekazać 1 proc. podatku na KRS 0000325747 cel – 1 % dla Igora Górskiego.

 

Miała nie przeżyć nawet jednej doby

Julia Kołodziejczyk urodziła się z zespołem Patau, to bardzo rzadka choroba, większość dzieci nie dożywa nawet roku. Według wszelkich prognoz lekarzy, miała nie przeżyć nawet jednej doby. Jednak przypadek Julki jest wyjątkowy. Dziś ma już ponad 5 lat. Dziewczynka ma wadę nerek, serca, słuchu, jej gałki oczne nie wykształciły się do końca, nie mówi. – Nie poddajemy się, robimy wszystko, żeby pomóc Julce – mówią jej rodzice, Ewelina i Paweł. – Kiedyś jej piąstki były zaciśnięte, teraz sama chwyta kubek. Uśmiecha się, rozpoznaje nas.

Dla Julki najważniejsza jest rehabilitacja, tylko dzięki niej może się dalej rozwijać, chociaż nigdy nie będzie w pełni sprawna. Kilka razy w roku jeździ z mamą na turnusy, które kosztują nawet kilka tysięcy złotych. Każdy wyjazd do lekarza to wielka wyprawa dla całej rodziny. 1 procent podatku na rzecz dziewczynki należy przekazywać na KRS 0000037904, cel 1% 13288 Julka Kołodziejczyk.

 

Żeby zaczął sam chodzić

Kacper skończył niedawno 3 latka. Cierpi na porażenie mózgowe zwane diparezę spastyczną. To oznacza, że nie chodzi, nie siedzi, ma problem z utrzymaniem głowy. Mimo to nie traci radości życia. Jego rodzice, Dorota i Paweł, nie szczędzą wysiłków, żeby ich synek mógł w miarę normalnie funkcjonować, choć nie jest to łatwe. – Kacperek nigdy nie będzie miał zupełnie sprawnej koordynacji ruchowej – przyznaje Paweł Wietrzycki. – Mimo to nie poddajemy się i każdego dnia ćwiczymy z nim. Marzeniem byłoby, żeby zaczął sam chodzić, mógłby być wtedy w miarę samodzielny. W roku jeździmy z nim nawet na sześć różnych turnusów, jedne kosztują kilka tysięcy, inne nawet kilkanaście. Koszty są ogromne.

Chłopcu można pomagać, przekazując 1 proc. podatku na KRS 0000037904, cel 1 % 14855 Kacper Wietrzycki.

 

Niewielkich wysiłek

– Z roku na rok coraz więcej osób przekazuje swój procent na rzecz organizacji pożytku publicznego – przyznaje Anna Łukomska z Urzędu Skarbowego w Żarach. – Przede wszystkim musimy wpisać w formularzu PIT numer organizacji, a jeśli chcemy pomóc konkretnej osobie, wpisujemy także cel szczegółowy. Ważne jest też wpisanie kwoty, jaką chcemy przekazać, to nie może być więcej niż jeden procent. Niektórzy korzystają z programów, które same sugerują organizacje, o tym też warto pamiętać. Jeśli nie wpiszemy numeru żadnej organizacji, pieniądze nie będą przekazane nigdzie. Gdy już wpiszemy numer, warto też sprawdzić w internecie, czy organizacja ma status pożytku publicznego – dodaje.

To niewielkich wysiłek, a dla chorych dzieci i ich rodziców każdy grosz jest na wagę złota.

Napisz komentarz »