REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Wybraliśmy najsympatyczniejszego pupila

Opublikowano 02 czerwca 2014, autor: Aleksandra Łuczyńska

Sonia, Junior i Misia to zwycięzcy konkursu „Regionalnej” na najsympatyczniejszego pupila.

Konkurs ogłosiliśmy 14 marca. Od tego dnia można było zgłaszać swoje pupile, wszystkich uczestników naszego konkursu prezentowaliśmy co tydzień na łamach „Regionalnej”. Nasi czytelnicy wysłali setki smsów, głosowanie trwało do północy do 27 maja. W konkursie wzięło udział 184 zwierzaków.

Zdobywcy trzech pierwszych miejsc dostali puchary, pamiątkowe dyplomy i kupony do wykorzystania w ZOO Parku w Żarach na kwoty 450, 250 i 150 złotych.

 

Nie wyobrażamy sobie życia bez Soni

Pierwsze miejsce zajęła Sonia, suczka rasy shih tzu, która ma prawie 1,5 roku. Oddano na nią aż 10,4 procent głosów. – Dostaliśmy ją, jak była jeszcze małym szczeniaczkiem – opowiadają Joanna i Sandra Skóra z Żar. – Sonia jest dosyć wymagającym psiakiem. Trzeba ją codziennie czesać, związywać włosy na głowie. Co kilka miesięcy chodzimy z nią do fryzjera. Nie ma jakiejś specjalnej diety.

Sonia codziennie punktualnie o 18.00 zaczyna się bawić, uwielbia kiedy rzuca się jej piłki, tarza się po podłodze, biega. Lgnie do wszystkich nawet do obcych osób, którym chętnie siada na kolanach. – Do udziału w konkursie „Regionalnej” skłoniła nas nagroda i to, że będzie mieć tytuł najsympatyczniejszego pupila. Nie chcemy, żeby miała małe pieski, bo w schronisku i tak jest wiele bezdomnych zwierzaków – mówi Sandra. – Nie wyobrażamy sobie życia bez Soni. W domu mamy jeszcze jamnika, oboje świetnie się ze sobą dogadują.

 

Junior piękny i nietypowy

Drugie miejsce przypadło Juniorowi, którego właścicielka, Patrycja Gałandzij mieszka w Koninie Żagańskim. Pies rasy grzywacz chiński zdobył 7,2 procent głosów. To bardzo nietypowy pies, który praktycznie nie ma sierści, jego skóra jest wrażliwa do tego stopnia, że w słoneczne dni trzeba go smarować balsamem do opalania. – To bardzo zwariowany pies, mamy go już od 3,5 roku – mówi Patrycja. – Nie usiedzi w miejscu, wymyśla zabawy, bardzo często goni swój ogon. Wszystkie psy tej rasy tak mają. Jak chce to reaguje na komendy, ale musi mieć dobry humor.

 

Misia ciekawa świata

Trzecie miejsce w plebiscycie zdobyła tchórzofretka Misia, na którą oddano 6,8 procent wszystkich głosów. Misia skończy niebawem rok. Tomasz Stefaniuk wraz ze swoją dziewczyną Beatą Nabożną kupili ją we wrześniu ub. roku. – To jest już członek naszej rodziny – zapewniają. – Bardzo wymagający, ale jednocześnie kochany. Na pewno nie polecamy takiego zwierzęcia nikomu, kto ma dzieci. Nas na początku Misia bardzo gryzła, była niezwykle agresywna. Potrafiła przegryźć nawet grubą rękawicę. Teraz jest już oswojona, ale zajęło nam to sporo czasu. Trzeba być bardzo cierpliwym i wytrwałym. Tchórzofretki są bardzo ciekawe świata, wejdą do każdej dziury, lubią ciasne i ciemne miejsca, wystarczy puścić ją na podłogę i już jej nie ma. Ale są też słodkie.

Swojej pani potrafi wejść na ramię, w trakcie zmywania naczyń, żeby poobserwować, co pani robi. – Jest też obrażalska, jak wracamy po kilku godzinach do domu to strzela fochy i przez jakiś czas nie zauważa nas – dodaje Tomasz.

Napisz komentarz »