REKLAMA

Ludzie, wydarzenia, Sport, Wasze sprawy

Pesel ląduje na ziemi

Opublikowano 19 sierpnia 2011, autor: Piotr Piotrowski

– Władze klubu Czarnych łamią ustawę o ochronie danych osobowych – twierdzą żagańscy kibice.

Kibice są wściekli na władze Czarnych Żagań. – Trzeba podać pesel i nazwisko, a potem bilet z takimi informacjami ląduje na ziemi. A co z ustawą o ochronie danych? Czy prezes klubu ma świadomość, że łamie prawo? – pyta Andrzej Redźko, który w sobotę, tak jak 400 innych kibiców, wybrał się na mecz ligowy Czarnych z Bytovią Bytów. – Na początku zabrali mi do depozytu parasol, mimo że dzień był deszczowy, a tylko fragment trybun jest kryty – dodaje Redźko. – Po chwili pani w kasie zażądała podania numeru pesel oraz imienia i nazwiska. Te dane wypisała na bilecie, którego cześć oderwał ochroniarz przy wejściu na stadion.

Oderwany kawałek biletu powędrował na ziemię. Każdy mógł go podnieść. – To dla mnie skandal. Prezes nie potrafi pouczyć firmy ochroniarskiej, że obowiązuje ochrona danych osobowych, a bilety z peselami powinny trafić do pudełka i zostać zniszczone. Ta sprawa do prokuratury!- uważa pan Andrzej.

– Mam dość stania w kolejkach. Coraz więcej kibiców przestaje chodzić na mecze, właśnie przez ten pesel i wypisywanie danych na bilecie – dodaje Tadeusz Walczak, kibic Czarnych od ponad 50 lat.

 

Prezes nie pozostaje dłużny

Kolejny kibic twierdzi, że na trybunie panuje bałagan. – W loży VIP-owskiej siadają dzieci. Nie wiem, może to dzieci jakichś VIP-ów – mówi. – Jedni dostają kawę i ciasto, inni nie. To na jakich zasadach to wszystko działa? I dlaczego pan burmistrz wchodzi na mecze za darmo? Ja też byłem działaczem Czarnych i płacę za bilet. Czy pana Kowala nie stać na 10 zł z własnej kieszeni. Widać, łatwiej mu wydawać na klub pieniądze podatników niż własne!

Jerzy Woźniak, prezes Czarnych,przyznaje, że w trakcie meczu zwrócono mu uwagę na nieprawidłowe zachowanie ochroniarzy. – Nie powinni wyrzucać biletów na ziemię. W następnym meczu będą mieć specjalne pudełka. Potem bilety będą niszczone. Pesel i nazwisko to nie mój wymysł, tylko ustawodawcy – broni się prezes. – Tak samo jak zakaz wnoszenia ostrych narzędzi, jak np. parasolki. Po ostatnich burdach miejscowych kibiców i próbie wniesienia alkoholu na stadion, interweniowała policja. Przez ich zachowanie klub poniesie dodatkowe koszty, bo musi zatrudnić więcej ochroniarzy. Z jednej strony narzekają na przepisy,  i sprawdzanie przy wejściu na stadion, z drugiej strony sami nie potrafią się zachować – wytyka kibicom prezes.

Napisz komentarz »