REKLAMA

Wasze sprawy

Kanaliza w bólach

Opublikowano 11 sierpnia 2011, autor: Piotr Piotrowski

Rozkopane drogi, brak wody, słabe ciśnienie i paprochy wypadające z kranu. Mieszkańcy Żagania muszą uzbroić się w cierpliwość jeszcze do wiosny przyszłego roku.

Na dwóch żagańskich dzielnicach – Moczyniu i Kolonii Laski – trwa budowa kanalizacji sanitarnej. Inwestycja, warta blisko 60 mln zł, przysparza mieszkańcom sporo problemów.

 – Rozkopali drogę, kładąc rury kanalizacyjne i zostawili taki bajzel – pokazuje mieszkaniec ul. Środkowej. – Poharatali ulicę Szkolną i pozaklejali jakimś grysem. Po takiej drodze nie da się jeździć! Czy tak ma wyglądać budowa kanalizacji w Żaganiu? Położyli rury, ale drogę nam zniszczyli! – dodaje pani Barbara z ulicy Szkolnej.

Na brak wody albo jej rdzawy kolor żalą się mieszkańcy nie tylko Moczynia i Kolonii Laski. – Woda jest obrzydliwa. Ma metaliczny posmak i jest brązowa. Na dnie szklanki zostaje dziwny osad. Czy taką wodę można pić po przegotowaniu? – pyta mieszkanka ulicy Śląskiej. – Przez te ciągle awarie, słabe ciśnienie i brudną wodę, którą trzeba spuszczać w nieskończoność, zużyłam w tym miesiącu aż 10 kubików!

 

Chwilowe problemy

Mirosław Biały, prezes spółki Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje, obiecuje, że problemy mieszkańców wkrótce się skończą. – Pierwotnie zakładaliśmy budowę kanalizacji do końca 2012 roku, ale jest szansa na to, aby roboty skończyły się już wiosną przyszłego roku – zdradza. – Asfaltowa nawierzchnia ulic Szkolnej, Krótkiej i Wiejskiej zostanie odbudowana, pozostałe – wyrównane. Na ulicy Środkowej nie było asfaltu, a jedynie płyty betonowe. Takie też pojawią się po zakończeniu robót. Nie chcemy powtórzyć sytuacji z ulicy Łąkowej, gdzie ulica po budowie kanalizacji w wielu miejscach po prostu się zapadła. 

Prezes odniósł się też do rdzawej wody i słabego ciśnienia w kranach. – Mieszkańców proszę o cierpliwość. W czasie prac mogą występować spadki i wzrosty ciśnienia. Czasami woda może zawierać jakieś odłogi, które odrywają się ze starych rur – dodaje prezes. – Lepiej poczekać, jak zejdą z kranu i dopiero nabierać wody do gotowania czy prania. To są chwilowe problemy.

Napisz komentarz »