REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia, Samorząd

Bo to baba

Opublikowano 05 sierpnia 2011, autor: Bogusława Janicka-Klisz

Burmistrz długo się zastanawiał. Rekrutacja na stanowisko komendanta Straży Miejskiej w Żarach trwała kilka miesięcy. Ostatecznie została nim kobieta.

Na czele Straży Miejskiej stanęła Agnieszka Pawłów, w służbie od trzech lat. Zaczynała od funkcji młodszego strażnika, potem przeskoczyła dwa stopnie zawodowej kariery – na stanowisko młodszego specjalisty. Podkreśla, że zależy jej nie tylko na sprawnym zarządzaniu, ale także na kontaktach z ludźmi. Dlatego w pierwszym dniu pracy w nowej roli, w środę, 20 lipca, kwiaty i gratulacje odłożyła na później, bo jak mówi, ludzie poszkodowani przez wodę czekali na pomoc. – To był prawdziwy chrzest bojowy – wspomina A. Pawłów.

Nowością, którą zamierza wprowadzić, ma być specjalizacja strażników w konkretnych dziedzinach. Planuje też położyć większy nacisk na profilaktykę – obiecuje więcej patroli w dzielnicach oddalonych od centrum i tam, gdzie zagrożenie jest największe. – W myśl starego przysłowia „lepiej zapobiegać niż leczyć” – przekonuje A. Pawłów. Chce też bardziej współpracować ze szkołami.

 

I rodzina, i kariera

Nowa pani komendant nie jest rodowitą żaranką. Przyjechała tutaj ponad 10 lat temu. Opowiada, że miasto ją urzekło i postanowiła związać z nim swoją przyszłość. Ma 36 lat, ukończyła Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, z wykształcenia jest prawnikiem.  Mężatka, matka dwójki dzieci. – Mam trochę niekobiece hobby, prawo karne i kryminalistyka. W wolnym czasie lubię oddawać się pieszym wycieczkom i kulinarnym eksperymentom. Sporo czytam i lubię piec ciasta – mówi A. Pawłów. Przekonuje, że nie trzeba poświęcać kariery dla rodziny i na odwrót. – Jako dowódca muszę się jednak wykazać daleko bardziej, niż jakikolwiek mężczyzna będący na moim miejscu. Każde moje potknięcie może być przecież skwitowane: „bo to baba”. Z drugiej strony uważam, że każda kobieta zarządza własną armią – domem, rodziną, często stosując taktykę, jakiej nie powstydziłby się najbardziej wytrawny generał na polu bitwy – kwituje.

 

Duża odpowiedzialność

Wybór nowego komendanta zajął burmistrzowi sporo czasu. Jak informuje Jerzy Wojnar, sekretarz miasta, A. Pawłów okazała się najlepsza dopiero w drugim konkursie, choć startowała też w pierwszym. Pani komendant tłumaczy niezdecydowanie burmistrza: – Taka decyzja wymaga pewnych ustaleń i konsultacji, zawartych w ustawie o Strażach Gminnych. A odpowiedzialność na tym stanowisku  jest duża, bo odpowiadam za umundurowaną formację, która ma możliwości pociągnąć do odpowiedzialności karnej sprawców wykroczeń – wyjaśnia A. Pawłów.

 

Napisz komentarz »