REKLAMA

Sport

Nasi w ekstraklasie

Opublikowano 05 sierpnia 2011, autor: Piotr Piotrowski

Dwóch grało cały mecz, trzeci tylko 20 minut, ale asystował przy golu. Czwarty nie miał okazji zaprezentować się nawet na ławce rezerwowych. Poniżej raport z gry \”naszych\” piłkarzy w polskiej Ekstraklasie.

Za nami pierwsza kolejka ekstraklasy. Mamy w niej kilku wychowanków klubów z naszego regionu. Sprawdziliśmy w jakiej są formie, czy grają w podstawowym składzie, czy grzeją ławę.

 

„Wtorek” nie błyszczał

Andrzej Niedzielan, wychowanek żarskiego Promienia, przeszedł z Korony Kielce do Cracovii Kraków. W ubiegłym sezonie zdobył 12 goli. 32-letni napastnik podpisał z  nowym klubem umowę na rok, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. W zamian za przedwczesne zerwanie umowy, piłkarz zrzekł się pieniędzy, które klub z Kielc był mu winny. W swoim debiucie w barwach Cracovii, w ubiegłą sobotę, Niedzielan miał być gwiazdą. Niestety, nie błyszczał ani nie poprowadził swojej nowej drużyny do zwycięstwa. Dostał za to żółtą kartkę. Grał przez całe 90 minut.

 

Wszedł i pomógł

Cały mecz w Śląsku Wrocław rozegrał również inny wychowanek Promienia Żary, Sebastian Dudek. Jego zespół tylko zremisował z Górnikiem Zabrze.Wcześniej, Dudek zabłysnął kapitalnym golem w meczu pucharowym z Dundee United i tym zaskarbił sobie uznanie trenera Oresta Lenczyka. Być może z tego powodu, po kolejnym meczu Ligi Europy, dużo słabszym w wykonaniu Śląska, w miejsce Mateusza Cetnarskiego szkoleniowiec ponownie postawił na wychowanka Promienia.

Wychowanek Piasta Iłowa, Łukasz Garguła w meczu Wisły Kraków z Widzewem w Łodzi wszedł na boisko w 69. minucie. Zmienił jednego z liderów drużyny, Maora Meliksona. Co prawda, sześć minut po jego wejściu Wisła straciła bramkę, ale później rozgrywający Wisły zaprezentował kilka dobrych zagrań. To właśnie Garguła, wraz z Davidem Bitonem, był współautorem akcji, po której padła wyrównująca bramka w samej końcówce meczu.

 

Mocni konkurenci

Okazji na grę nie miał inny zawodnik pochodzący z Iłowej, 21-letni Adrian Rakowski. Pomocnikowi na pewno będzie ciężko przedostać się do pierwszego składu, bo KGHM nie szczędził w letniej przerwie na transfery. Darvydas Sernas, Janusz Gancarczyk czy Maciej Małkowski to solidne firmy, z którymi Rakowskiemu będzie trudno konkurować o miejsce w pierwszej jedenastce. Póki co, Zagłębie Lubin nie zagrało meczu pierwszej kolejki, bo stadion Legii się do tego nie nadawał.

Napisz komentarz »