REKLAMA

Wasze sprawy

Wojna o pacjenta

Opublikowano 05 sierpnia 2011, autor: Piotr Piotrowski

Szprotawski szpital zarzuca 105 Szpitalowi Wojskowemu, że naraża zdrowie pacjentów, wożąc ich do Żagania i Żar. W 105 mówią, że takie oskarżenia to skandal i zapewniają, że pacjenci wręcz żądają, by nie zawozić ich do Szprotawy, gdzie brakuje lekarzy specjalistów. Czy w tej wojnie rzeczywiście chodzi o dobro pacjenta?

Grupa Nowy Szpital, zarządzająca szprotawską lecznicą, poskarżyła się do Ministerstwa Zdrowia na żagańskie pogotowie, że nie przywozi im pacjentów z gminy Szprotawa. Konflikt zaczął się pod koniec maja, kiedy Nowy Szpital przegrał konkurs na świadczenie usług ratownictwa medycznego w gminach Szprotawa i Małomice. Wygrał go za to 105 Szpital Wojskowy w Żarach i Żaganiu.

Lubuski oddział NFZ przeprowadził konkurs w sposób preferujący konkretny podmiot – zarzuca Marcin Szulwiński, prezes grupy Nowy Szpital. – Skarżąc się, chcemy zwrócić uwagę, że działania osób odpowiedzialnych za dysponowanie publicznymi pieniędzmi wydają się być nieuczciwe, a także że w lubuskim oddziale NFZ dochodzi do wielu błędów w postępowaniach konkursowych. Gdybyśmy przegrali konkurs w uczciwy sposób, gdyby oferta konkurencji była rzeczywiście lepsza, pogodzilibyśmy się z porażką. Ale takiej sytuacji nie było! – zarzeka się.

 

Coraz mniej do Szprotawy

Szulwiński przekonuje, że od kiedy w gminach Szprotawa i Małomice usługi ratownictwa medycznego świadczy 105. Szpital Wojskowy, pogorszyła się ich jakość, a pacjenci ze Szprotawy zaczęli być wywożeni poza swoją gminę. Na dowód przywołuje statystyki transportów – wcześniej pogotowie przywoziło do Nowego Szpitala w Szprotawie średnio 90 pacjentów miesięcznie, po wygranym przez 105 konkursie, przez 2 tygodnie lipca tych pacjentów było zaledwie 13.

 – Zgodnie z przepisami, pacjent powinien być przewieziony do najbliższej placówki, mogącej udzielić mu pomocy medycznej – mówi Szulwiński. – Tymczasem 105 Szpital Wojskowy łamie prawo, wożąc pacjentów nie do najbliższego szpitala, a do dalszych. Z naszych informacji wynika, że pacjenci, kwalifikujący się do leczenia w Szprotawie, trafiają do Żagania, a nawet do Żar, do placówek 105. Są narażeni na dłuższy transport, a przede wszystkim później uzyskują właściwą opiekę medyczną. Naszym zdaniem oznacza to również, że karetki systemowe są wykorzystywane z naruszeniem prawa, a rejon operacyjny pozostaje bez zabezpieczenia – wylicza zarzuty Szulwiński.

 

Co to za szpital?

W 105 mają zupełnie inne zdanie na ten temat. – Do szpitala w Szprotawie trafia tylko jedna trzecia pacjentów, dlatego że nie ma tam takich specjalistów jak neurolog, ortopeda, nie ma też rozbudowanej diagnostyki ani tomografu, oddział wewnętrzny funkcjonuje z jednym lekarzem, a chirurgia jednego dnia działa do godziny 15 – wylicza Marek Femlak, dyrektor ds. medycznych w 105 Szpitalu Wojskowym. – Zresztą sami pacjenci często sugerują, aby zawieźć ich do Żar lub Żagania – zapewnia.

Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia, dodaje, że na 160 pacjentów, do których przyjechała w lipcu karetka, aż 85 odmówiło przewiezienia do Szprotawy. – Do szpitala w Szprotawie przewieźliśmy 40 osób, 19 trafiło na izbę przyjęć do Żagania, 35 – na SOR w Żarach, a pozostali do szpitali w Nowej Soli i Zielonej Górze – wymienia R. Smyk. – To skandaliczne, że szpital w Szprotawie wzywa nasze karetki do transportu pacjentów. To jest jego obowiązek, aby taką karetkę transportową posiadał. Widać oszczędza na wszystkim, na czym się da, a wszystkich wokoło obwinia, o co tylko się da – Smyk nie pozostaje dłużny Szulwińskiemu.

 

Kiepsko, bardzo kiepsko

Zapytaliśmy mieszkańców gminy Szprotawa, co sądzą o jakości usług szpitala w swoim mieście, po przejęciu go przez grupę Nowy Szpital.

 – Przydałoby się więcej oddziałów i sprzętu diagnostycznego. Nie ma ortopedii, a to ważny odział i trzeba jeździć po innych szpitalach – zaznacza Danuta Hmielowiec z Siecieborzyc.

– Kiepsko, bardzo kiepsko. Po odejściu wielu lekarzy, jakość leczenie diametralnie spadła. Na internie jest jeden lekarz, obsługa często jest bardzo niemiła. Niektóre pielęgniarki traktują pacjentów jak intruzów. To już nie ten szpital, co dawniej – ubolewa pani Stefania ze Szprotawy. 

 – Moi znajomi się skarżą, ale ja nie miałam na razie powodu. Załatwiłam wszystko, co chciałam. Brakuje jednak poradni specjalistycznych i oddziału chirurgi z prawdziwego zdarzenia. Ten szpital nie rozwija się tak, jak powinien. Szkoda – dodaje pan Bronisław z Małomic. 

 

Dużo zdrowia

Skargę Nowego Szpitala na lubuski oddział NFZ i żagańskie pogotowie rozpatrzy Ministerstwo Zdrowia. Czy dopatrzy się nieprawidłowości? Do tematu wrócimy. A mieszkańcom gmin Szprotawa i Małomice życzymy dużo zdrowia.

komentarz »
  1. tycha 23 kwietnia 2013 21:53 - Odpowiedź

    oni chca pacjetow do tego syfu jeszcze w szprotawie zobaczcie co sie dzieje na dzieciecym syf a pielegniarki nawet rak nie myja idac od dzieci z grypa jelitowa do tych ktore leza na bole brzucha. to wstyd i chanba zeby takie cos bo nie mozna tego nazwac szpitalem istnialo.

Napisz komentarz »