REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Strażnicy wolą autem

Opublikowano 08 lipca 2011, autor: Piotr Piotrowski

Strażnicy miejscy w Żaganiu wolą jeździć niż chodzić na patrole. Zdaniem naszego czytelnika, mają w nosie zakazy, mosty, wąskie uliczki i alejki parkowe.

Od czytelnika „GR” dostaliśmy zdjęcia, na których widać, jak strażnicy wjechali na wąski mostek między ul. Niepodległości a Rybacką, a potem na wyspę parkową. Zdjęcia zostały zrobione w środę, 28 czerwca, około godziny 11.

– To łamanie przepisów ruchu drogowego – twierdzi czytelnik. – Auto Straży Miejskiej jechało bez włączonej sygnalizacji uprzywilejowania, przez kładkę dla pieszych na kanale żagańskiej elektrowni, przed którą ustawiony jest znak zakaz wjazdu wszelkich pojazdów.

Czytelnik dziwi się, że strażnicy, mimo że miasto kupiło im rowery, wciąż jeżdżą autem. – Jest ciepło, więc powinni ruszyć dupę w troki i patrolować teren pieszo albo na rowerach – uważa. – Dla mnie to wstyd i obciach. Z jednej strony są leniwi, z drugiej dają zły przykład. Za łamanie przepisów wystawiają ludziom mandaty, a sami ich nie przestrzegają! – wytyka.

Wolno im

Mariusz Modzelewski, komendant Straży Miejskiej, po obejrzeniu zdjęć tłumaczył, że w tym dniu jego pracownicy dwukrotnie interweniowali na wyspie w okolicach basenu – po telefonicznych zgłoszeniach od mieszkańców. – Pierwsza sytuacja dotyczyła zakłócenia porządku publicznego przez nieletnich, którzy wszczęli bójkę. Natomiast około godziny 11 wysłano w to miejsce patrol zmotoryzowany, ze względu na zgłoszenie o leżącym, prawdopodobnie pijanym mężczyźnie – wyjaśnia komendant. Zapewnia, że te okoliczności wymagały użycia samochodu służbowego, ale w innych przypadkach wysyła się patrole piesze lub rowerowe.

Komendant dodaje, że straż ma zgodę urzędników miejskich, by wjeżdżać na wyspę. Zapewnia, że służbowe auto jechało przez mostek wolno, blisko barierki, zostawiając po lewej stronie dość miejsca dla pieszych.

Napisz komentarz »