REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Gorzkie szparagi

Opublikowano 27 maja 2010, autor: Piotr Piotrowski

Za pracę przy zbiorach szparagów dostali grosze. Zamiast od kilograma, Niemiec zapłacił im od godziny. Mieszkali w zawilgoconym domu, z zepsutą lodówką i z jedną śmierdzącą ubikacją na 17 osób. – Zostaliśmy oszukani – mówią szprotawianie, którzy pracowali na plantacji w niemieckim Lindach.

Marcin Jarmusik, Elwira Jarmusik, Rafał Brzozowski i Adam Krawczyk ze Szprotawy pojechali do Niemiec, w nadziei na uczciwy i solidny zarobek.

– Natrafiłem w internecie na ogłoszenie o pracy przy zbiorach szparagów, w Lindach niedaleko Frankfurtu – opowiada M. Jarmusik.

Niemiec za 1 kilogram szparagów miał płacić 60 eurocentów. Na umowę-zlecenie. Początkowo do czterech pól potrzebował siedmiu osób. – Gdy już przyjechaliśmy, okazało się, że w rzeczywistości było nas tylko pięciu – dodaje Elwira. – Ale zgodziliśmy się, bo nasze zdanie się nie liczyło.

Ciężkie warunki

Szprotawianie pracowali w ciężkich warunkach, od godziny 5.00 rano do 18.00, a nawet dłużej. Opowiadają, że to była prawdziwa harówka. Pogoda była kapryśna, lało, było zimno, a zbiory – mizerne. A Niemiec tylko narzekał. Nie pozwalał robić przerw.

– W domu, gdzie nocowaliśmy, była wilgoć, grzyb i zdezelowana, śmierdząca toaleta, z której codziennie korzystało w sumie 17 osób – mówią. – Lodówka była popsuta, w pokojach robactwo.

– W rozmowie z właścicielem pola ustaliliśmy, że zapłaci nam od kilograma – dodaje Rafał. – Dziennie najlepsi potrafili zebrać nawet 400 kg. Tymczasem on nas oszukał, licząc stawkę 6 euro za godzinę. To świństwo, bo w godzinę niektórzy z nas mogli zebrać średnio 15 kg szparagów, co dawało 9 euro. Poza tym zaniżył nam liczbę godzin dziennie.

Do sądu

Jarmusikom Niemiec zapłacił za niecały miesiąc pracy 890 euro, a powinien 5.200 euro. R. Brzozowski powinien dostać 1.300 euro, a otrzymał 290 euro. Mają wszystkie wyliczenia, co do kilograma. Ale Niemiec ich nie uwzględnił.

Właściciel pola twierdzi, że stawka była adekwatna do wykonanej pracy. Nam powiedział, że to jest ciężka praca, a nie wakacje, więc nie powinni narzekać.

– Mieszkańcy Szprotawy mogą złożyć zawiadomienie o przestępstwie z art. 286 kodeksu karnego (oszustwa) do Prokuratury Rejonowej w Żaganiu lub do komisariatu policji w Szprotawie – radzi nadkomisarz Sylwia Woroniec, oficer prasowy KPP Żagań. – Po czynnościach sprawdzających w tej sprawie, prokuratura będzie mogła ocenić, czy w tej konkretnej sytuacji doszło do przestępstwa. Jeśli tak, sprawa zostanie przekazana prokuraturze niemieckiej. Warto też poinformować inspekcję pracy.

Napisz komentarz »