REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata, Wasze sprawy

Szkoły pod topór

Opublikowano 01 lipca 2011, autor: Piotr Piotrowski

Dwie żagańskie podstawówki mają zostać filiami, jedna ma być zlikwidowana. Na rewolucję w szkolnictwie nie zgadza się część radnych.

„Gazeta Regionalna” jako pierwsza informuje o „rewolucyjnym” projekcie, jaki opracował Zdzisław Mirski, naczelnik wydziału oświaty Urzędu Miasta w Żaganiu. O propozycjach zmian w oświacie na lata 2011-2016 radni dowiedzieli się na poniedziałkowej komisji gospodarki (27.06.). Najważniejsze zmiany to połączenie dwóch podstawówek – nr 1 i nr 2 (obie mieszczą się przy ul. Wojska Polskiego) oraz włączenie SP nr 3 do Zespołu Szkół nr 2 i SP nr 4 – do Zespołu Szkół nr 1.

Budżety na 2012 rok dyrektorzy mają planować według tzw. godzin przeliczeniowych. Liczba etatów nauczycielskich i wysokość funduszy na płace ma zależeć od ilości uczniów.

Z. Mirski tłumaczy zmiany koniecznością oszczędzania, malejącą liczbą uczniów, a także chęcią podniesienia poziomu nauczania.

 

Co innego mówi, co innego robi

Naczelnik zaznacza, że konieczna będzie korekta obwodów szkolnych. Do Zespołu Szkół nr 1 zostaną przypisane ulice lewobrzeżnej części miasta – Dworcowa, Pstrowskiego i Fabryczna (podlegały do tej pory SP nr 2). Do Zespołu Szkół nr 2 mają zostać przyłączone ulice: Szprotawska, Szpitalna i Kopernika (do tej pory – SP nr 1). Z pozostałych ulic centralnej części miasta powstanie obwód, przypisany do jednej szkoły, powstałej z połączenia SP nr 1 i SP nr 2. Mirski prognozuje, że jedna szkoła dla centrum miasta wystarczy.

Z kalkulacji Mirskiego wynika, że po połączeniu Jedynki i Dwójki, średnio uczniów w klasie byłoby 25,5, w Zespole Szkół nr 1 – 25,4, a w Zespole Szkół nr 2 – 15,5. 

– Na warsztatach dla dyrektorów na temat oszczędności w oświacie nie było mowy o tak drastycznych zmianach. Burmistrz zapewniał, że nie będzie likwidacji szkół. Tymczasem co innego mówi, a co innego robi – podsumowuje radny Henryk Sienkiewicz.

 – Co z tego, że w przypadku utworzenia filii dyrektora zastąpi kierownik? Czy te zmiany mają sens pod względem ekonomicznym? – pyta radna Halina Szyposz, nauczycielka.

Część radnych ma wątpliwości co do sensu zmian. Burmistrz Sławomir Kowal podkreśla, że to na razie tylko propozycje, które zostaną skonsultowane z rodzicami i nauczycielami.

 

Dyrektorzy zaskoczeni

Danuta Urban, dyrektorka SP nr 3, jest zdziwiona propozycjami naczelnika. Zastrzega, że nie dostała żadnego projektu zmian. – Burmistrz zapewniał, że nie będzie likwidacji, tymczasem zrobienie z Trójki filii Zespołu Szkół nr 2 to pierwszy krok do tego – zaznacza. – Szkoda, że ani naczelnik oświaty, ani burmistrz nie konsultowali tych planów z dyrektorami. 10 lat temu też próbowano zrobić zamach na naszą szkołę, twierdzono wówczas, że nie będzie miała uczniów. Tymczasem Trójka trzyma się bardzo dobrze, a dzieci wcale nie ubywa. 

W podobnym tonie wypowiada się Beata Kulasza,dyrektorka SP nr 2. – Czy połączenie naszej szkoły z sąsiednią SP nr 1 to dobry pomysł? Przyznam, że nie znam takiej propozycji. Nikt nie rozmawiał ze mną na ten temat – zapewnia dyrektorka Dwójki. – Ani naczelnik, ani burmistrz.

W najgorszej sytuacji są nauczyciele SP nr 1 i SP nr 2. Część z nich straci pracę. – Burmistrz i radni podwyższają sobie pensje i diety, a chcą oszczędzać naszym kosztem! To się nazywa gospodarność – komentuje nauczycielka Dwójki.

Napisz komentarz »