REKLAMA

Aktualności, Gospodarka, Ludzie, wydarzenia, Samorząd, Wasze sprawy

Powiaty na skraju bankructwa

Opublikowano 23 czerwca 2011, autor: Piotr Piotrowski

Powiat żagański ma 58,5 procent zadłużenia, żarski – niewiele mniej, bo 57,4 procent. Oznacza to koniec inwestycji i brak szans na unijne dotacje.

 Żagańscy radni powiatowi podnieśli we wtorek (21.06.) ręce za absolutorium dla starosty Marka Ślusarskiego, jednak sytuacja finansowa samorządu jest fatalna. – Grozi nam zarząd komisaryczny, bo zbliżyliśmy się do niebezpiecznej granicy 60 procent zadłużenia – grzmiał na sesji radny Andrzej Barylak.Stoimy na skraju bankructwa.

Przy 73 mln zł dochodów, zadłużenie powiatu na koniec 2010 roku sięgnęło 42 mln 764 tys. zł. Z tej kwoty 32 mln 384 tys. zł to zaciągnięte kredyty i pożyczki, a 10 mln 379 tys. zł – zobowiązania przejęte po SP ZOZ.

 

Nie będzie już tak słodko

Henryk Janowicz z zarządu powiatu uspokaja, że tak strasznie nie będzie. – Ponad 10 mln zł to dług szpitala, który wzięliśmy na swoje barki. Mamy przyrzeczony zwrot tych pieniędzy z Ministerstwa Zdrowia w ramach rządowego planu „B”. To kwestia roku. W tym czasie jesteśmy w stanie wyjść na prostą – zapewnia.

– Jakoś ten ciężar musimy udźwignąć – wzrusza ramionami starosta Marek Ślusarski. – Jednak w przyszłym roku, z powodu zadłużenia nie będzie już tak słodko w inwestycjach.

W Ministerstwie Zdrowia potwierdzają informacje o zwrocie pieniędzy dla powiatu żagańskiego, ale zaznaczają, że z rządowej dotacji będzie można spłacić jedynie zobowiązania cywilnoprawne, np. wobec ZUS, a nie zaległe rachunki za leki czy sprzęt. I na pewno powiat nie otrzyma 100 procent kwoty, jaką „odziedziczył” po szpitalu.

 

 Żary również na krawędzi

W powiecie żarskim sytuacja wcale nie jest lepsza. Przy dochodach rzędu 86 mln 484 tys. zł, dług wynosi 49 mln 655 tys. zł, czyli aż 57,4 procent.

 – Zdajemy sobie sprawę z bardzo trudnej sytuacji finansowej. Ale które powiaty nie mają dziś takich problemów? – mówi Janusz Dudojć, przewodniczący Rady Powiatu. – Wzięliśmy na siebie duży dług po zlikwidowanym szpitalu, a to powoduje, że mamy dziś związane ręce. Wysokie zadłużenie oznacza ograniczenie inwestycji do minimum, a także mniejsze pieniądze z Unii Europejskiej na kolejne zadania. Do tego dochodzą jeszcze obciążenia dla budżetu  w postaci zwrotu pieniędzy za wydanie kart pojazdu.

– Musimy szukać oszczędności i tyle. Co może zrobić zarząd komisaryczny? Spłaci za nas długi? W Grecji samorządy mają ponad 150-procentowe zadłużenie i jakoś funkcjonują – kwituje Marek Cieślak, starosta żarski.

Gdy zadłużenie samorządu przekracza 60 proc. dochodów, premier zawiesza organy jednostki samorządu terytorialnego (w przypadku powiatu – zarząd powiatu i radę) i powołuje komisarza rządowego, który przejmuje ich zadania i kompetencje.
Premier może ustanowić zarząd komisaryczny na okres dwóch lat, nie dłużej jednak niż do wyboru zarządu przez radę kolejnej kadencji.

Napisz komentarz »