REKLAMA

Kultura, Oświata, Ludzie, wydarzenia, Wasze sprawy

Wszawica w przedszkolu

Opublikowano 07 kwietnia 2011, autor: Marta Czarnecka

Sanepid sprawdzi czystość w Przedszkolu nr 8 w Żarach (ul. Górnośląska). Powód – skargi rodziców i wszawica.

Wszawica w przedszkolu

U sześciorga dzieci z Przedszkola nr 8 w Żarach odkryto wszy. W środę rano (6.04.), jeden z rodziców powiadomił dyrektorkę, że na głowie swojego dziecka znalazł wszy. – Natychmiast sprawdziliśmy wszystkie dzieci. W grupie czterolatków było sześcioro dzieci, u których stwierdziliśmy podejrzenie występowania wszy i gnid. Powiadomiliśmy rodziców i poprosiliśmy o zabranie dzieci i zdezynfekowanie im głów – mówi Barbara Kocik-Dyszkant, dyrektor.

Przedszkole nie zostało zamknięte. Codziennie przychodzi do niego około 200 dzieci, a w grupie czterolatków, w której wykryto wszy – 27. Rodzice poskarżyli się do Sanepidu, bo ich zdaniem w przedszkolu jest brudno. Dzieci bawią się na zapuszczonym dywanie. – Nie było potrzeby zamykania przedszkola. Zostanie dokładnie posprzątane, a dywan odkurzony i zdezynfekowany. To nieprawda, że jest brudny, bo odkurzamy go dwa razy dziennie. Po drugie wszy nie wzięły się z dywanu, tylko któreś z dzieci musiało je przynieść do przedszkola. Będziemy pilnować, żeby dziewczynki nosiły związane włosy. Co jeszcze możemy zrobić? – pyta B. Kocik-Dyszkant.

 

Sprawdzą czystość

- Otrzymaliśmy dwa zgłoszenia od rodziców w sprawie tego przedszkola. Niestety mamy związane ręce – mówi Wiesława Kochut, kierownik sekcji epidemiologii w żarskim Sanepidzie. Od trzech lat inspektorzy nie mogą interweniować na zgłoszenia o wszawicy w placówkach oświatowych, bo wykreślono ją z ustawy o chorobach zakaźnych. A telefonów jest mnóstwo. – W ciągu roku regularnie otrzymujemy zgłoszenia, że w przedszkolu czy szkole panuje wszawica. Rodzice domagają się, żebyśmy zamknęli przedszkole albo przeprowadzili kwarantannę. Niestety, jedyne, co możemy zrobić, to informować rodziców, że powinni wymóc na dyrekcji odpowiednie działanie – dodaje W. Kochut. Przede wszystkim odizolować dzieci zarażone wszami i pozwolić im wrócić do przedszkola dopiero po wyleczeniu. W aptekach dostępne są środki przeciwko wszom, które pozwalają pozbyć się problemu w ciągu doby. Zdezynfekowana powinna zostać także sala i inne pomieszczenia, w których przebywały dzieci. Sanepid zajmie się jednak donosami dotyczącymi brudu w przedszkolu. – Rodzice sygnalizowali, że w przedszkolu nie jest zachowana czystość, a dzieci leżą na brudnym dywanie. Przeprowadzimy więc kontrolę stanu sanitarno-higienicznego – mówi W. Kochut.

 

Zgoda na głowę

Walkę z wszami utrudniają przepisy. Bez zgody rodzica, dyrektor, nauczyciel ani nawet pielęgniarka, nie mogą sprawdzić głowy dziecka. Chyba że wcześniej otrzyma ją na piśmie. – Nie mamy zgody na okresowe badanie, ale i tak sprawdzaliśmy dzieci. Trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem – mówi B. Kocik-Dyszkant. I przyznaje, że wszy to problem wstydliwy. Zdarza się, że mimo sugestii nauczycielek, np. babcia dziecka upiera się, że wnuk nie ma wszy. – Wtedy możemy tylko prosić, a jeśli to nie pomaga, skierować dziecko na badanie do dermatologa – dodaje dyrektor.

To pierwszy w tym roku przypadek wszawicy w żarskiej Ósemce.

  • Wszawica w przedszkolu
Napisz komentarz »

Motocykle, skutery, choppery 125 - Jaki wybrać? Jaki kupić?