REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Huk i ogień

Opublikowano 08 czerwca 2018, autor: Justyna Bareła

Ponad trzy godziny strażacy w Iłowej walczyli z pożarem samochodu, od którego zapaliła się wiata przy ul. Kolejowej.

Właścicielem  terenu jest przedsiębiorca z Żagania Robert Zarzycki.

– Mamy w Iłowej taki magazyn i właśnie wiatę. Akurat od dwóch dni stał pod nią nissan micra- mówi R. Zarzycki.

Pożar zaczął się właśnie od auta, o godz. 1:00 w nocy w czwartek, 31.05..

– Straż wzywali sąsiedzi. Usłyszeli najpierw huk od opon albo poduszek powietrznych, potem zobaczyli ogień. Dziękuję strażakom, że działali sprawnie, bo szkody mogłyby być o wiele większe – dodaje pan Robert.

A i tak są niemałe. Wstępnie oszacowano je na 40-50 tys. zł.

– Doszczętnie spłonęła wiata o powierzchni dachu 400 mkw. Było pod nią to auto, my trzymaliśmy tam 10 metrów pociętego drzewa, jakieś drobiazgi. W pobliżu stała autolaweta, temperatura ognia stopiła jej światła z tyłu. Jeszcze chwila i ogień przedostałby się na budynek magazynu. Mamy w nim uszkodzone 8 okien, które wymienialiśmy w ubiegłym roku. Pod chmurką stoi tam też około 10 wraków aut, ale tam ogień się nie przedostał – wymienia R. Zarzycki. I dodaje – Przyjechaliśmy w nocy z Żagania. Aż ciężko uwierzyć, jak ogromne były te płomienie.

Nad opanowaniem ognia do 4:00 rano pracowali strażacy ochotnicy z Iłowej, Konina Żagańskiego i strażacy z Żagania. Sprawę pojawienia się ognia i czy mogło być to podpalenie, wyjaśniają policjanci z Iłowej.

Napisz komentarz »