REKLAMA
joanna_szafy_baner_1000x200_2017

Samorząd

Taka obniżka!

Opublikowano 08 czerwca 2018, autor: Justyna Bareła

Wysokością pensji burmistrza zajęli się radni z Iłowej podczas wtorkowej sesji (5.06.). Obniżyć musieli, bo tak kazał rząd, ale zrobili to sprytnie. Burmistrz stratny nie będzie.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów, pensję wójtom i burmistrzom radni muszą obniżyć o 20 procent. Burmistrz Iłowej, Paweł Lichtański, jednak stratny nie będzie. Okazuje się, że nowe przepisy można potraktować nie dosłownie.

Obniżka pensji zasadniczej o 20 procent wcale nie oznacza, że burmistrzowie dostaną pensję o 20 procent mniejszą, bo na ich wynagrodzenie składają się różne elementy. Do wynagrodzenia zasadniczego, doliczane są jeszcze dodatek funkcyjny, dodatek specjalny i stażowe za wysługę lat.

Dotychczas, w gminach liczących do 15 tys. mieszkańców (tak jak Iłowa), minimalna pensja zasadnicza burmistrza wynosiła 4 tys. 200 zł, maksymalna – 5 tys. 900 zł. Obecnie rząd obniżył je do stawek 3 tys. 400 zł najniższej i 4 tys. 700 zł najwyższej. Dodatek funkcyjny wynosił maksymalnie 2 tys. 100 zł, dziś jest to 1 tys. 900 zł. Niezmienione zostały widełki dodatku specjalnego, który naliczany jest w przedziale 20-40 procent sumy pensji zasadniczej i dodatku funkcyjnego. Jaką stawkę z ustalonych przedziałów otrzyma burmistrz, nadal decydują radni.

 

Wyrównać obniżkę

Paweł Lichtański otrzymywał do teraz 5 tys. 300 zł pensji zasadniczej, 1 tys. 800 zł dodatku funkcyjnego, 1 tys. 917 zł dodatku specjalnego (który stanowi 27 procent pensji zasadniczej i dodatku funkcyjnego) i ok. 330 zł stażowego. Łącznie 9 tys. 347 zł.

Radni obniżyli burmistrzowi pensję zasadniczą, bo musieli, ale stratę wyrównali mu dodatkiem specjalnym. Zawnioskował o to przewodniczący komisji ds. publicznych Rady Miasta, Artur Mutwil.

– Dyskutowaliśmy o zmianach na komisji i doszliśmy do wniosku, że niedobre jest odgórne ustalanie pensji. Nadal wpływ na nią powinna mieć Rada Miasta. Każda gmina najlepiej zna swoją sytuację finansową i zaangażowanie w pracę. Przy obniżce pensji zasadniczej, wnioskujemy o podniesienie dodatku specjalnego ze stawki 27 procent do 40 procent, co pozwoli wyrównać stratę – argumentował. Radni poprali go jednogłośnie.

Od 1 lipca pensja burmistrza wynosić będzie 4 tys. 700 zł pensji zasadniczej (maksymalna dopuszczana stawka), 1 tys. 800 zł dodatku funkcyjnego (pozostał na takim samym poziomie) i 2 tys. 600 dodatku specjalnego. Ze stażowym daje to 9 tys. 430 zł. Mniej o około 10 zł niż dotychczas.

Burmistrz nie ukrywa wdzięczności dla radnych.

– Nie uczestniczyłem w posiedzeniu komisji, więc nie wiedziałem, jak radni podejdą do kwestii wynagrodzenia. Chciałbym im po prostu po ludzku podziękować. Wszyscy pewnie woleliby uniknąć takiego głosowania w roku wyborczym. Ja do końca nie rozumiałem uzasadnienia Rady Ministrów o obniżkach, bo potraktowano samorządowców tak samo jak polityków. Dzięki radnym moje wynagrodzenie prawie nie ulegnie zmianie – przyznał burmistrz.

Okazuje się, że choć rząd ustalił obniżkę pensji samorządowców, to od dobrej woli – i sprytu – radnych zależeć będzie, czy burmistrzowie, wójtowie faktycznie zarobią mniej.

Napisz komentarz »