REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Mamy prawo do zdrowia!

Opublikowano 08 czerwca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Najpierw woda z bakterią, a teraz – jej brak. Mieszkańcy Bożnowa i Tomaszowa mają dość. Składają zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje.

Mieszkańcy obu wsi zebrali się w świetlicy w Bożnowie (30.05.). Najpierw, przez tydzień nie mogli korzystać z wody, bo była skażona bakterią e.coli. Potem doszło do awarii przepompowni, co przełożyło się na brak ciśnienia w sieci.

– Ludzie wracając do swoich domów wieczorem z pracy czy ogródka, nie mogli się umyć – mówi Renata Wcisło, mieszkanka Bożnowa, jedna z inicjatorek zebrania.

Tomasz Hucał z Tomaszowa wrócił do domu w sobotę wieczorem. Odkręcił kurek, aby się umyć, ale wody nie było.

– Dzwoniłem  do Żagańskich Wodociągów i Kanalizacji i usłyszałem to, co już wiedziałem – że wody nie ma i że będzie dopiero rano, bo przepompownia nawaliła. O której, nie powiedzieli – opowiada pan Tomasz.

– „Wiecie, dlaczego woda będzie jutro? Bo dziś ŻWiK obchodzi 15-lecie firmy i szlachta się bawi w pałacu przy iście królewskim menu (bal na 160 osób), a wieśniaki przecież bez wody wytrzymają!” – napisał wówczas zdenerwowany Hucał na swoim profilu na Facebooku.

Woda to też towar

Na zebraniu mieszkańcy zdecydowali, że będą żądać od spółki korekty rachunków za zużycie wody.  Tak im poradził obecny na spotkaniu powiatowy rzecznik konsumentów, Marzena Głowacz.

– Brak wody lub skażona woda to wadliwy towar. Można go zareklamować do roku czasu od momentu stwierdzenia takiej sytuacji – radziła. – I żądać pieniędzy wraz z odsetkami.

Głowacz dodała, że mieszkańcy mogą dochodzić swoich praw indywidualnie, ale jeśli będzie taka chęć, przygotuje wniosek zbiorowy do spółki ŻWiK.

– Nie odpuszczajcie, to są wasze pieniądze – podkreśliła.

O notorycznym skażeniu wody mieszkańcy zamierzają powiadomić Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, a nawet prokuraturę.

– Zagrożone jest nasze zdrowie. Przez skażoną wodę, wielu z nas ma problemy żołądkowe i  alergię, a informacje o bakterii trafiają do nas z kilkudniowym opóźnieniem – mówi R. Wcisło. – Mamy już prawnika, który będzie walczył o nasze prawo do zdrowia.

Kilka awarii

Andrzej Pilimon, prezes ŻWiK-u, tłumaczy, że spółka musiała poradzić sobie z kilkoma awariami jednocześnie – z bakterią e.coli w zbiornikach prowadzących od przepompowni oraz awarią przepompowni oraz sieci w kilku miejscach na terenie obu wsi. Stąd decyzja o odcięciu wody w sobotę. – Chlorowanie sieci spowodowało duży pobór wody i spadek ciśnienia. Pompy nie nadążały pompować wody do zbiornika – informuje. – W gorący weekend był większy pobór wody. Zabrakło jej dla mieszkańców Tomaszowa. Sytuacja wróciła już do normy. Aby uniknąć problemów z bakterią, spółka sukcesywnie planuje zmodernizować zbiorniki oraz sieć w obu wsiach.

Napisz komentarz »