REKLAMA
joanna_szafy_baner_1000x200_2017

Zdrowie

Słodko od święta, ciężko na co dzień

Opublikowano 18 maja 2018, autor: bj

Od święta dostały kosze ze słodyczami. Na co dzień borykają się z wieloma problemami. Pielęgniarki z Żar najbardziej życzą sobie, by było ich więcej.

Z okazji święta pielęgniarek oddziały Szpitala na Wyspie w Żarach i Lubsku odwiedził (11.05.) starosta Janusz Dudojć. Były podziękowania za pracę i poświęcenie dla pacjentów, życzenia sukcesów w życiu zawodowym i osobistym, a także kosze ze słodkościami. I tyle.

Na co dzień rzeczywistość pracy pielęgniarek nie jest różowa. Pytane, czego by sobie życzyły z okazji swojego święta, odpowiadają zgodnie – żeby nas było więcej. Bo tego brakuje najbardziej.

– Kiedyś na dyżurze byłyśmy po cztery. Teraz tylko po dwie. Czasem nadgodziny są wpisane w grafik, bo inaczej nie dałoby się ich ułożyć. U nas jest szczególnie ciężko, bo pacjenci wymagają pomocy w najprostszych czynnościach. W dni robocze, na pierwszej zmianie, bardzo pomagają nam opiekunowie medyczni. Ale ogólnie jest bardzo trudno – mówi Bożena Kaliszka, pielęgniarka z oddziału geriatrycznego Szpitala na Wyspie.

– Niestety, do pracy nie przychodzą młode dziewczyny. Są u nas na stażach, ale otwarcie mówią, że swojej przyszłości ze szpitalem nie wiążą. Praca jest ciężka, na trzy zmiany, w świątek, piątek, a pieniądze niewielkie – dodaje Anita Kwiatkowska, jej koleżanka z oddziału.

– Rzeczywiście, jesteśmy coraz starsze. Średni wiek to niestety 50+. Strach myśleć, co się będzie działo za kilka lat. To piękny zawód, pomimo tego, że taki trudny. Tylko że młodzi ludzie wolą jechać za granicę. I tam zarabiać – dodaje Dorota Awdziej, pielęgniarka epidemiologiczna w Szpitalu na Wyspie.

 

Średnio 2 tys. 600 zł

Pielęgniarki pytane o zarobki długo się nie zastanawiają.

– Pieniędzy niewiele – uśmiechają się gorzko. Średnia płaca to ok. 2 tys. 600 zł.

– To już z tymi ministerialnymi dodatkami, bo bez nich to nawet dwóch tysięcy by nie było – mówi B. Kaliszka. Przerywa rozmowę. Musi pobrać krew.

– Najgorsze są noce – mówi A. Kwiatkowska. Sama jest już na emeryturze. Dostaje na rękę ok. 1 tys. 600 zł. – Po 37 latach pracy. Dlatego dorabiam.

W Szpitalu na Wyspie pielęgniarki mają pod swoją opieką 203 łóżka. Jest ich 108 oraz 26 położnych.

Napisz komentarz »