REKLAMA

Sport

Zabrakło zimnej krwi

Opublikowano 06 kwietnia 2018, autor: Małorzata Fudali Hakman

W środowe popołudnie (4.04.) Unia Kunice zagrała zaległy mecz z Odrą Nietków.

Już od pierwszej minuty przyjezdni dosłownie rzucili się na kuniczan chcąc pokazać kto rządzi na boisku. Bardzo groźnie atakowali i z minuty na minutę uzyskiwali przewagę. Podopiecznym Marka Sitarka ciężko było nawet przekroczyć linię środkową boiska, nie mówiąc o skutecznym ataku. Po 45 minutach było 2:0 i kibice na stadionie spodziewali się w drugiej odsłonie następnych goli dla gości, ale bramki dla Odry już nie padły. Przyjezdni, mając w głowie czekający ich trudny mecz w sobotę, nie kwapili się do jakiś szaleńczych ataków na bramkę Unii. Wynik 2:0 dawał im przecież 3 punkty. Dlatego swoją szansę zwietrzyli miejscowi i śmielej zaczęli atakować bramkę Odry. Piłkarze Unii grali bardzo ambitnie i w 86. minucie gola kontaktowego strzelił Denis Matuszewski, który wrócił do zespołu po kontuzji. Nagle piłkarzom Odry przypomniało się, że piłka nożna to sztuka zdobywania bramek i rzucili się do ataku, co skrzętnie wykorzystali kuniczanie i po kolejnej kontrze, znowu przed szansą na wyrównanie stanął Denis Matuszewski. Niestety, młodemu zawodnikowi z Kunic zabrakło zimnej krwi i przestrzelił, będąc sam na sam z bramkarzem Odry. Zaraz potem sędzia zakończył spotkanie. Unia przegrała z Odrą 1:2.

-Trudno się gra drużną, która na każdy mecz wychodzi innym składem. Do tego kontuzje nas nie omijają. Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale oczywiście się nie poddajemy – skomentował Marek Sitarek, trener Unii.

Napisz komentarz »