REKLAMA
baner-jas

Kultura, Oświata

Dwa stołki dla dyrektorki?

Opublikowano 30 marca 2018, autor: Tomasz Rabenda

Maria Łaskarzewska wygrała konkurs na dyrektora Lubskiego Domu Kultury. Jak się okazuje, nadal może być też dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Konkurs zakończył się 26 marca. W rywalizacji o stołek szefa LDK rywalizowały obecna dyrektor OSiR w Lubsku, Maria Łaskarzewska i była dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Lubsku, Janina Chęć. Wygrała Łaskarzewska.

– Byłam członkiem komisji konkursowej i w mojej ocenie pani Maria wypadła bardzo dobrze i jest przygotowana do tej funkcji – informuje przewodnicząca komisji oświaty i kultury Rady Miasta, Zofia Zawiślak. Jednak zastrzega, że kilka dni później została „niemile zaskoczona”. – Nie pytaliśmy, czy pani Maria zrezygnuje ze stanowiska dyrektora w OSiR. Dla mnie było to oczywiste, że tak powinna zrobić, ale na sesji w środę, 28 marca, okazało się, że jest inaczej, co mnie niemile zaskoczyło – dodaje radna.

 

W odpowiednim czasie

O to, kto będzie teraz dyrektorem OSiR, zapytał na środowej (28.03.) sesji przewodniczący komisji finansów, Tomasz Apanowicz.

– Rozważamy różne wersje. Dowie się pan w odpowiednim czasie – zbył go burmistrz Lech Jurkowski.

Odpowiedź burmistrza zirytowała radnego.

– Mam nadzieję, że decyzja o wygraniu konkursu na dyrektora LDK przez partnerkę życiową burmistrza, zwłaszcza jeżeli okaże się, że dalej będzie kierować OSiR, zostanie odpowiednio oceniona przez mieszkańców w najbliższych wyborach – skomentował T. Apanowicz.

Podobne zdanie ma przewodniczący komisji bezpieczeństwa.

– Dla mnie łączenie tych stanowisk jest nie do przyjęcia. Oznaczałoby to, że można być dyrektorem OSiR i LDK na pół etatu, a to jest nie pogodzenia, ponieważ w obu instytucjach sporo się dzieje i to wymaga zaangażowania – wskazuje radny Robert Słowikowski. – Nie do przyjęcia jest arogancja burmistrza, który radnych ma za nic i sam podejmuje decyzje – dodaje.

 

To się dobrze sprawdza

Poprzedni dyrektor LDK, Sławomir Muzyka, zarabiał 5 tys. 200 zł miesięcznie, mniej niż dyrektorka OSiR, która inkasuje 6 tys. 200 zł miesięcznie.

– Nie mam jeszcze powołania na stanowisko dyrektora LDK i nie wiem, ile będę zarabiać. Stanowisko powinnam objąć od 3 kwietnia. Nie wiem, czy dalej będę dyrektorem OSiR. To decyzja burmistrza – zastrzega M. Łaskarzewska. I przekonuje: – W małych gminach takie instytucje jak ośrodek sportu i dom kultury są połączone i to się dobrze sprawdza, ale to wymaga zgody radnych.

Czy jeżeli M. Łaskarzewska zostanie dyrektorem na dwóch stołkach, zarobi w sumie 11 tys. 400 zł? Cytując burmistrza, dowiemy się „w odpowiednim czasie”.

Napisz komentarz »