REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Rozmach na kredyt przed wyborami

Opublikowano 30 marca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Ponad 16 mln zł kredytu zaciągnie Urząd Miasta w Żaganiu! Tym samym burmistrz podwaja dług, który przekroczy już ponad 30 mln zł. A czemu nie, skoro to rok wyborczy i trzeba jak najwięcej zrobić.

Burmistrz Daniel Marchewka ma rozmach. Tyle inwestycji w Żaganiu dawno nie było. Ale to przecież rok wyborczy, trzeba zrobić jak najwięcej. A że na kredyt, który podatnicy będą spłacać do 2030 roku, to już drugorzędne.

 

Inwestycyjny boom

Urzędnicy właśnie ogłosili przetarg – szukają banku, które zechce pożyczyć Żaganiowi ponad 16 mln zł. Na oferty czekają do 4 maja. Na co wydadzą 16 baniek?

Większość na inwestycje, współfinansowane z Unii Europejskiej. I tak, 5 mln 374 tys. zł pójdzie na utworzenie Żarsko-Żagańskiej Strefy Gospodarczej, 2 mln 645 tys. zł – na remonty dróg, a 2 mln 830 tys. zł – na rewitalizację zabytkowego pałacyku i jego otoczenia przy ul. Jana Pawła II.

Kolejne 540 tys. zł z kredytu burmistrz planuje przeznaczyć na remonty w Pałacu Książęcym i pałacowym parku, 729 tys. zł – na kompleksowy program komunikacji autobusowej w mieście, 800 tys. zł – na podwyższenie kapitału zakładowego spółki Pałac Książęcy, 200 tys. zł – na remonty chodników przy ul. Jana Pawła II, a 110 tys. zł – na budowę chodników na żagańskim cmentarzu.

– Część pieniędzy z kredytu pójdzie na tzw. wyprzedzenie finansowania, czyli pokrycie unijnych dotacji, które otrzymamy dopiero po zakończeniu inwestycji – tłumaczy burmistrz Daniel Marchewka.

 

Podwojony dług

Dodajmy, że na koniec 2017 roku zadłużenie Żagania sięgnęło 14 mln 164 tys. zł, przy dochodach rzędu blisko 89 mln zł. W tym roku miasto planuje spłacić 1,5 mln zł długu. Tym samym zadłużenie wzrośnie ponad dwukrotnie.

– Inwestycje są potrzebne, ale można je realizować etapami. Tak miało być z placem gen. Maczka, którego remont planowany był na 2019 rok. Ale burmistrz chce go skończyć jeszcze w tym roku, przed wyborami, a to pociąga za sobą większe koszty i tym samym większy kredyt – mówi radny Sebastian Kulesza. – Miasto pożyczy od banku ogromne miliony, ale nie wszyscy na tym skorzystają. Dla przykładu, na ostatniej sesji, na wniosek burmistrza, z budżetu wyleciał remont ul. Prusa, o który mieszkańcy walczą od lat. Burmistrz tłumaczył, że pieniądze z Prusa trzeba przenieść na wkład własny do remontu powiatowej ul. Kolejowej – przypomina radny.

Napisz komentarz »