REKLAMA
baner-jas

Aktualności, Wasze sprawy

Płynęli w śniegu i mrozie

Opublikowano 23 marca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Zmarznięci, ale szczęśliwi. W trzy dni kajakarze z Żagania, Żar i innych regionów Polski pokonali ponad 70-kilometrową trasę trzema rzekami.

24. Ogólnopolski Zimowy Spływ Kajakowy „Mors” (16-18 marca) był wyjątkowy nie tylko ze względu na nowinki na trasie, ale i zimową pogodę. Kajakarze płynęli Bobrem, Czerną i Kwisą przy padającym śniegu i mrozie. Zamarzały im kurtki, przez dokuczające zimno były problemy z koncentracją.

 – Z tego powodu, a także naturalnych przeszkód w postaci powalonych drzew i konarów, na Czernej kilka osób zaliczyło wywrotki. Kąpiel w lodowatej wodzie nie była przyjemna – opowiada Aleksander Czerwonajcio, prezes Klubu Wodnego PTTK „Szron” i organizator spływu. – Jeden z kajakarzy nie mógł się samodzielnie wydostać z przewróconego kajaka, więc pomogli mu koledzy. Warunki na Czernej zawsze były trudne, na szczęście przemoknięci kajakarze szybko osuszyli się przy ognisku.

 

Przyjechali z całej Polski

W piątek, 16 marca, kajakarze pokonali Bobrem z Żagania do Nowogrodu Bobrzańskiego trasą liczącą 27 km, z przerwą na Gryżycach. W sobotę wyczynowcy przepłynęli 28 km trasą Kowalice ? Żagań, reszta – 19 km z Iłowej do Żagania lub 15 km trasą Czerna ? Żagań. W niedzielę kajakarze płynęli Kwisą i Bobrem z Łozów do Żagania, z przerwą na ognisko w Trzebowie.

 – Uczestniczyłem w żagańskim spływie już dziewiąty raz z rzędu. Niestraszny mi mróz i śnieg. Pływam na kajaku od 40 lat, również zimą – mówi Adam Korablewski.

W tegorocznym spływie popłynęli nie tylko kajakarze z Żagania, Żar i okolic, ale całej Polski, m.in. Torunia, Poznania czy Wrocławia. – Do Żagania przyjeżdżam nie tylko dla spływu, ale dla samej atmosfery i wspaniałego towarzystwa kolegów i koleżanek ze „Szronu” – chwali Mirosław Okrasa z Wrocławia.

W przerwie spływu wodniacy zorganizowali wieczorek komandorski. Były szanty i wspomnienia z poprzednich spływów.

Napisz komentarz »